Kiedy nie można dodać dni do swojego życia, trzeba dodać życia swoim dniom.
Anne-Dauphine Julliand
Uniwersytet Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu (UTW UEW) funkcjonuje w strukturach tej Uczelni od 2008 roku i liczy obecnie 250 słuchaczy.
Działalność UTW skupia się na edukacji i aktywizacji osób starszych, oferując im możliwość kontynuowania nauki, rozwijania zainteresowań i utrzymywania aktywności społecznej i intelektualnej co wpisuje się w „Trzecią Misję Uczelni” – czyli kreowanie relacji Uczelni z jej otoczeniem, popularyzację nauki oraz wspomaganie rozwoju społecznego.

Zobacz więcej
O nas
Uniwersytet Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu (UTW UEW) funkcjonuje w strukturach tej Uczelni od 2008 roku i liczy obecnie 250 słuchaczy.
Działalność UTW skupia się na edukacji i aktywizacji osób starszych, oferując im możliwość kontynuowania nauki, rozwijania zainteresowań i utrzymywania aktywności społecznej i intelektualnej co wpisuje się w „Trzecią Misję Uczelni” czyli kreowanie relacji Uczelni z jej otoczeniem, popularyzację nauki oraz wspomaganie rozwoju społecznego.
UTW proponuje słuchaczom szeroką ofertę programową, gdzie każdy może znaleźć coś interesującego. Są to cykle cotygodniowych wykładów audytoryjnych, lektoraty językowe z języka angielskiego, niemieckiego i hiszpańskiego, treningi pamięci, warsztaty uczące nowych technologii i umiejętności cyfrowych. UTW popularyzuje profilaktykę zdrowia i sprawność fizyczną poprzez gimnastykę w wodzie, gimnastykę przy muzyce, gimnastykę korekcyjną kręgosłupa, siłownię, jogę, nordic walking.
Słuchacze UTW mają możliwość rozwijania swoich pasji w licznych sekcjach zainteresowań: Poezja Haiku, Chór Apasjonata, Gry Logiczne, Origami, Turystyka, Sekcja Żywego Słowa i Słowno-Muzyczna “Zielono Nam” i wiele innych.
Działania UTW służą integracji i poprawie dobrostanu swoich słuchaczy, są potwierdzeniem tego, że aktywność jest potrzebą psychiczną i społeczną w każdym wieku, a kształcenie ustawiczne, które jest ideą UTW, ma różne odsłony i barwy, także w dojrzałym wieku.



Semestr letni 2025/2026
Organizacja semestru letniego – kliknij tutaj
Plan wykładów w marcu – maju 2026 (semestr letni)– kliknij tutaj
Plan zajęć w semestrze letnim – kliknij tutaj
Godziny i dni zajęć komputerowych – kliknij tutaj
Szanowni Państwo,
pozostają Państwo w tych samych grupach tak jak w semestrze zimowym , plan uległ zmianie jak co semestr.
Nie planujemy przepisywania się z grupy do grupy i taka możliwość będzie ograniczona, zwłaszcza jeśli chodzi o zajęcia sportowe. Przypisanie do grupy w semestrze zimowym jest kontynuowane w semestrze letnim to samo tyczy się pozostały zajęć.
Zajęcia z pływania rozpoczniemy w drugim tygodniu marca czyli od 12 marca 2026 roku.
Osoby, które korzystały z treningu pamięci mogą opłacać już zajęcia. Proszę pamiętać, aby przesłać potwierdzenie wpłaty 50 zł za trening pamięci na semestr letni.
Płatność za jogę w semestrze letnim wynosi 130 zł.
Profilaktyka kręgosłupa dla chętnych będzie odbywać się tylko cały miesiąc czerwiec w poniedziałki w godzinach 09:30 – 10:30.
Dnia 3 czerwca (środa) odbywają się tylko i wyłącznie zajęcia z Profilaktyki kręgosłupa z Panią Olą Patkowską
Wpłaty za semestr zimowy 2026/2027
Szanowni Słuchacze,
Wpłaty za semestr zimowy 2026/2027 w kwocie 230 zł można wpłacać na konto Uczelni w dniach od 11 maja do 15 czerwca 2026 r. włącznie. Bardzo ważne – tytuł wpłaty przelewu:
„imię i nazwisko , UTW Wrocław”
Dane do przelewu:
Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu
ul. Komandorska 118/120
53-345 Wrocław
Bank Pekao S.A.
48 1240 6814 1111 0011 2932 6828
Ankieta potrzeb seniorów mieszkających w województwie dolnośląskim
Szanowni Państwo,
chcemy, aby nasze województwo było miejscem przyjaznym dla osób starszych.
Prosimy o poświęcenie około 5 minut na wypełnienie poniższej ankiety. Jest ona anonimowa, a wyniki posłużą do stworzenia założeń polityki senioralnej województwa dolnośląskiego.
Biuletyn UTW
Sekcje UTW
Chór Apasjonata
Samorząd chóru Apasjonata:
- Dyrygent chóru – Juliusz Stępień
tel. 782 015 064, e-mail: [email protected] - Kazimierz Kudryński – przewodniczący
tel. 502 401 049, e-mail: kazimierz.kudryń[email protected] - Anna Ejfler – zastępca
tel. 696 386 383, e-mail: [email protected] - Małgorzata Kochańczyk – skarbnik
tel. 698 319 216, e-mail: [email protected] - Elwira Lasota – członek zarządu
tel. 664 037 249, e-mail: [email protected] - Agnieszka Rogalińska – członek zarządu
tel. 663 050 584, e-mail: [email protected] - Alfred Kampa – członek zarządu
tel. 661 448 928, e-mail: [email protected]
Realizowane zadania:
- Dostarczanie sobie i innym radości poprzez śpiew
- Rozsławianie macierzystej Uczelni, poprzez uczestnictwo w konkursach, festiwalach i koncertach
- Tworzenie dobrych warunki do dalszego rozwoju i doskonalenia uzdolnień oraz spełniania swoich marzeń
- Tworzenie własnych projektów muzycznych
- Chór to szkoła talentu, tolerancji, zrozumienia, cierpliwości i uświadomienia sobie, że wiek nie jest granicą naszych możliwości
Sekcja Brydża
Przewodnicząca: Maria Łukaszewicz
e-mail: [email protected]
z-ca: Eugenia Biełous
e-mail: [email protected]
Zadania sekcji:
- Organizowanie spotkań i grup zainteresowanych grą w brydża
- Otaczanie opieką nowych członków sekcji, którzy jeszcze nie potrafią grać w brydża
Sekcja Fotograficzno-Wystawiennicza
Przewodniczący: Ryszard Zeń
e-mail: [email protected]
Tel. 723 046 153
Zadania sekcji:
- Dokumentowanie ważnych wydarzeń z życia naszego UTW w postaci zdjęć
- Tworzenie wystaw związanych z naszym UTW
Sekcja Gier Logicznych
Przewodnicząca: Anna Janicka
e-mail:[email protected]
Tel. 691 772 187
z-ca: Hanna Opalińska
e-mail: [email protected]
Zadania sekcji:
- Prowadzenie różnego rodzaju gier wymagających szczególnego zaangażowania naszych umysłów, nie tylko służące zabawie i relaksowi, ale również stymulujące mózg do pracy, poprawiające koncentrację i pamięć.
- Otaczanie opieką nowych członków sekcji, którzy nie znają proponowanych gier.
- Poszukiwanie nowych, ciekawych gier oraz zapoznawanie z nimi członków sekcji.
Sekcja Haiku
Przewodnicząca: Wanda Masewicz-Pełka
z-ca: Stefania Kalinowska
e-mail: [email protected]
Tel. 662 325 292
Zadania sekcji:
- Aktywizacja i mobilizacja seniorów do twórczego działania, które daje radość pomaga ponownie uwierzyć w siebie i w swoje możliwości
- Sięganie do japońskiej poezji haiku – jednej z najkrótszych form poetyckich odnoszącej się do przyrody; wiersze te składają się z 17 sylab w układzie 5/7/5
- Tworzenie prezentacji komputerowych
Sekcja Informatyki
Przewodnicząca: Bogusława Grzegórz-Gajna
e-mail: [email protected]
z-ca: Małgorzata Garbacz
Zadania sekcji:
- Prowadzenie ćwiczeń praktycznych z obsługi komputera dla początkujących
Sekcja Kultury i Sztuki
Przewodnicząca: Anna Zybura
e-mail: [email protected]
Tel. 663 759 874
z-ca: Renata Szerszenowicz
tel. 607 337 183
Zadania sekcji:
- Zapewnienie słuchaczom uczestniczenia w życiu kulturalnym Wrocławia poprzez:
- nawiązanie współpracy z instytucjami kultury i sztuki we Wrocławiu w celu ułatwienia korzystania przez nas w wydarzeniach organizowanych w mieście
- dostarczanie informacji o tych wydarzeniach dla słuchaczy
- rezerwowanie biletów na spektakle, koncerty itp. w celu wspólnego uczestniczenia
- organizowanie wspólnych wypadów na wystawy, do muzeum itp.
- uczestnictwo w debatach i spotkaniach dot. kultury i sztuki
2. Współpraca z innymi UTW w tym zakresie
Sekcja Organizacyjna
Przewodnicząca: Urszula Bugiel
e-mail: [email protected]
Zadania sekcji:
- Wspomaganie samorządu słuchaczy w sprawach organizacyjnych dotyczących społeczności UTW w UEW
Sekcja Origami
Przewodnicząca: Danuta Dostal-Semla
e-mail: [email protected]
Zadania sekcji:
- Tworzenie przeróżnych form z papieru, które może podpowiedzieć wyobraźnia
Sekcja Pomocy Koleżeńskiej
Przewodnicząca: Elżbieta Sikora
e-mail: [email protected]
Tel. 606410708
- Pomoc słuchaczom UTW w trudnych sytuacjach życiowych
- Pomoc w załatwianiu spraw w różnych instytucjach
- Współpraca z MOPS i innymi instytucjami pomocowymi
- Pomoc w adaptacji nowo przyjętym słuchaczom UTW
Zadania sekcji:
Zapraszamy wszystkich chętnych do zgłaszania swojej gotowości do pomagania naszym koleżankom I kolegom znajdujących się w trudnych sytuacjach życiowych.
Sekcja Przyrodniczo-Ogrodnicza
Przewodnicząca: Maria Łukaszewicz-Wolcedorf
e-mail: [email protected]
Zadania sekcji:
- Organizowanie spotkań członków sekcji celem omawiania bieżących spraw związanych z uprawą i pielęgnacją warzyw, krzewów i drzew owocowych
- Organizowanie spotkań przy herbatce na terenie ogródków działkowych członków sekcji
- Rozwiązywanie problemów i doradztwo związane z naszymi ogrodami
Sekcja Słowno-Muzyczna „Zielono nam”
Przewodniczący: Stefan Kaufman
e-mail: [email protected]
Zadania sekcji:
- Organizowanie spotkań celem tworzenia programów słowno-muzycznych
- Przygotowywanie repertuaru na różnego rodzaju występy
- Doskonalenie warsztatu wokalnego i recytatorskiego
Sekcja Sportowa
Przewodnicząca: Jadwiga Świętochowska
e-mail: [email protected]
Tel. 600 884 728
Zadania sekcji:
- Organizowanie imprez sportowych mających na celu integrację słuchaczy
- Organizowanie turniejów w boule, spacery nordinc walking oraz inne zabawy i gry plenerowe dla seniorów
Sekcja Turystyki
Przewodnicząca:
Zofia Nahorska (oficjalnie Barbara)
e-mail: [email protected]
Poczta sekcji: [email protected]
Tel. 506 185 022
Zadania sekcji:
- Organizacja wycieczek dla słuchaczy UTW zarówno krajowych jak i zagranicznych
- Czynny udział w spotkaniach, prelekcjach i dyskusjach związanych z turystyką
- Prowadzenie działalność inf. w celu poszerzenia wiedzy z dziedziny turystyki
Sekcja Wsparcia Psychologicznego
Przewodnicząca: Krystyna Kuchtyn
e-mail: [email protected]
z-ca: Irena Kudzia
Motto Sekcji to: Nigdy nie jest za późno na to, co mogłoby być.
Sekcja ma charakter otwarty tzn. wszyscy członkowie UTW mogą przychodzić na spotkania. Na spotkaniach sekcji będziemy zajmować się:
- strategią na dobre życie,
- problemami samotności związanej z wiekiem,
- poczuciem własnej wartości,
- zmaganiem się ze stresem, jego wpływem na zdrowie psychiczne i fizyczne,
- radzeniem sobie w sytuacjach trudnych, konfliktowych,
- uczyć się, jak być optymistą (sztuka radości życia),
- inne tematy, propozycje uczestników spotkań.
Sekcja Współpracy z Organizacjami Zew. i Finansów
Przewodnicząca: Elżbieta Kowalczyk
e-mail: [email protected]
Tel. 608 407 121
z-ca: Halina Harasimowicz,
e-mail: [email protected]
Zadania sekcji:
- Nawiązywanie współpracy z nowo powstałymi UTW oraz kontynuacja z dotychczasowymi
- Rozwijanie relacji międzypokoleniowej
- Współpraca z Org. Samorządowymi i z innymi org. zrzeszającymi seniorów z Wrocławia oraz Dolnego Śląska
- Uczestniczenie w Forum UTW i Kongresach UTW oraz praca w Komisji Parlamentarnej Obyw. Parlamentu Seniorów
- Pozyskiwanie środków finansowych na działalność UTW z zew. źródeł wraz z prezydium UTW w UEW
Sekcja Żywego Słowa
Przewodnicząca: Regina Orłanowska
Tel. 71 78 327 57
Zadania sekcji:
- Przygotowywanie poezji na różne okazje i uroczystości
- Przekazywanie naszych doświadczeń życiowych i książkowych poprzez humor
- Uprawianie takie gatunków literackich jak kabaret i porady na wesoło
Relacje z wydarzeń
Rok akademicki 2025/2026
Odrzańska konferencja
Odra – w centrum rozważań historycznych, kulturowych, handlowych i komunikacyjnych. Konferencja zamykająca rok akademicki 2025/2026 odbyła się 28 maja 2026 r., w Novotelu. Nosiła tytuł: „Fizyczne i kulturowe przeobrażenia kształtujące rzekę Odrę i jej podmiotowość na przestrzeni wieków”. Beata Zając, przewodnicząca Prezydium Samorządu Słuchaczy na początek życzyła udanej debaty i podziękowała wszystkim animatorom tego finału roku nauki. Dr Andrzej Bodak, pełnomocnik rektora ds. UTW podkreślił merytoryczne i integracyjne znaczenie takich przedsięwzięć.
O prawach natury i znaczeniu rzek mówiła Magdalena Matuszewska, prezeska Fundacji Osoba Odra. W pogadance znalazło się sporo cytatów i myśli mądrych ludzi. Np., noblistka, Olga Tokarczuk, apelowała „aby zakorzenić nas w rzece”. Prelegentka akcentowała: – Chodzi o to, aby naturę uznać za podmiot prawa. Ustawa o przyznaniu rzece osobowości prawnej jest obecnie procedowana w dwóch komisjach sejmowych. Podobnych inicjatyw w Europie jest 600, a w 2017 r. taki status uzyskała rzeka w Nowej Zelandii. Dobrostan rzeki musi być decydujący, w długich staraniach rzeszy aktywistów ekologicznych.
O wrocławskim tramwaju rzecznym „Wressla” opowiedział i zachęcał do rejsu Michał Strokowski, promotor tego statku i hobbista rzeki. Wcześniej przedstawił elementy historycznych zmian jej przebiegu, w ciągu 700 lat. Odra, teraz to – zdaniem p. Michała – 45 km w mieście, 9 wysp i 30 mostów. Z dwóch wystąpień w pamięć zapadły ugruntowane i nowe informacje. Oto garść niektórych. Rdzenna ludność powinna być wdzięczna swojej rzece za cywilizacyjny rozwój nad jej brzegami. Nie należy jej traktować jako zasób, bo to żywy organizm. W wielu kulturach życiodajnym wodom przypisuje się wręcz duchowość. Trosce o Odrę należy nadać nową jakość, walcząc o jej walory przyrodnicze, poprawiając uregulowanie, śródlądowy szlak komunikacyjny. O rzece można też myśleć w aspekcie kulturowym, przez wieki umożliwiała bowiem przemieszczanie się idei.
Obowiązkiem wszystkich pokoleń jest ochrona przed zanieczyszczeniem i degradacją. Człowiek musi respektować prawa natury. Żyje dzięki nim. I dla nich. A odrzańską tożsamość można budować również podczas wojaży wakacyjnych. Prowadząca konferencję red. Małgorzata Garbacz życzyła słuchaczom interesujących podróży i wrażeń. W krótkim resume całego roku akademickiego przypomniała 25 otwartych wykładów ponadto dwie wyprawy – do Hydropolis i do Lubiąża oraz poruszaną szeroką gamę współczesnych problemów.
Małgorzata Garbacz
Filozoficzna podróż
Niezwykła, umowna wyprawa odbyła się 22 maja 2026 roku. Słuchaczy zabrał w nią prof. dr hab. Damian Leszczyński z Zakładu Epistemologii i Filozofii Umysłu UWr. Podróżnik, malarz, pisarz, wydawca zajmuje się głównie teorią poznania. Zaproponował rozważania o filozofii jako podróży odkrywczej. – Tę duchową wędrówkę można zacząć w domu, bez wyjazdu. Na początek, warto porzucić to, co swojskie, czyli zdroworozsądkowe (nawyki, przekonania), a zmierzyć się z czymś zupełnie innym.
Gość przedstawił założenia metafizyczne: zostawiamy to, co znane, żeby sprawdzić, co kieruje naszym myśleniem. Między nami a światem są jakieś relacje. Są inne istoty podobne do nas i możliwa jest komunikacja. Mówił też o innych zasadach wyjściowych: zmysły nas informują, jaki jest świat; do świata docieramy bezpośrednio; prawda to zgodność tego, co się mówi z tym, co jest. O naszej „krainie rozsądku” stanowią hierarchia ważności i wartości moralne. Jednak coś nas porusza, zaciekawia i to oswojone miejsce chcemy opuścić. Filozoficzne aksjomaty niełatwo zrozumieć, a dają powód do cennych spostrzeżeń.
W naszym otoczeniu może pojawić się sceptyk i to będzie wzmagało w nas chęć poszukiwań. W dalszej części wykładu pojawiło się jeszcze więcej pytań. – Bo sceptyk sugeruje, że nasze założenia wcale nie są takie pewne. Czyżby nie ufał zmysłom? A co z relatywizmem? Czy dopuścić różne opinie na dany temat? Owszem – wątpić, dociekać, wyjaśniać. Lecz który obraz świata jest prawdziwy, właściwy? Bowiem tym, co widzimy, są nasze wrażenia rzeczy, tzw. reprezentacje. Jak więc wypada starcie realisty ze sceptykiem? Ratunkiem jest „kraina realizmu naukowego”. Naukowcy mogą być emanacją prawdy. Co nam pozostaje, skoro oswojony dom porzucamy na rzecz pustkowia. Cytowany przez wykładowcę Immanuel Kant uważał, że nie docieramy do rzeczywistości lecz żyjemy w świecie zjawisk, konstruowanych przez nasz aparat poznawczy. Inne teorie sprowadzają się, na przykład, do tego, aby wyjść z naszego świata jak ze snu. W tym celu potrzebna jest jakaś iluminacja. Można dotrzeć do filozoficznych krain stworzonych przez nas. Ale i takich, wykreowanych przez demona (demiurga), który uwięził nas w swoim wyobrażeniu. Demon, swoisty uwodziciel – zdaniem profesora, może być argumentem, że jakaś siła kieruje naszą percepcją, wręcz nami manipuluje…
Wiele zagadnień do refleksji, jak to w filozofii. Bardzo akademicki wykład zakończył cykl takich otwartych spotkań. Ale równie ambitne będzie zakończenie całego roku 2025/2026 zajęć UTW, zaplanowane w Novotelu, na 28 maja. O podmiotowości Odry – przebiegu i kulturowym znaczeniu będą mówili eksperci – miłośnicy rzeki i orędownicy wzmacniania jej rangi.
Małgorzata Garbacz
O inżynierii biomedycznej
Układ ruchu człowieka ma zdolność wytwarzania mocy. Trzeba umieć go zasilać i nim sterować. Jednak tempo życia oraz cywilizacyjne uwarunkowania nie wpływają korzystnie na aktywność. Są statystyki, według których choroby i dysfunkcje narządów ruchu dotyczą ok. miliarda ludzi. Problematykę przedstawił 15 maja 2026 r., prof. dr hab. inż. Romuald Jerzy Będziński. Wieloletni dyrektor Centrum Inżynierii Biomedycznej PWr., członek rzeczywisty PAN. Badacz, między innymi, przemieszczeń i odkształceń w układzie ruchu człowieka. Jest autorem kilkuset publikacji. Posiadaczem prestiżowych nagród i odznaczeń. Akademia Medyczna we Wrocławiu doceniła uczonego, nadając mu w 2012 roku tytuł doktora honoris causa.
Na dysfunkcje narażone są głównie: kręgosłup szyjny, lędźwiowy, kończyny, staw biodrowy, staw kolanowy. Pomocy w bólu i niedowładzie można szukać u ortopedy, reumatologa i rehabilitanta. Specjalista biomechaniki i bioinżynierii zajmuje się kośćmi, stawami, więzadłami oraz mięśniami. Jednak to kręgosłup jest najważniejszy. Spełnia wiele zadań, głównie przenosi przeciążenia. Istotnymi dysfunkcjami są: złamania, osteoporoza, zwyrodnienia, zniekształcenia, dyskopatie. Metody zapobiegania czy w dalszym etapie wspomagania wadliwej pracy kości i stawów to już ukłon w stronę sztucznych organów (implantów).
W sukurs przyszły, oczywiście, komputery. Wspierają zabiegi operacyjne – dzięki kamerom na podczerwień, lokalizatorom itp. Ułatwiają aloplastykę (wszczepienie endoprotez) stawów kolanowych i biodrowych. Dzięki informatyce odbyć można proces – od wirtualnego zabiegu, przez zaprojektowanie i wykonanie implantu aż do jego wszczepienia. W świecie medycznym znane są i stosowane urządzenia z tzw. nawigacją śródoperacyjną. I również zapewniające łączność podczas np. skomplikowanego zabiegu z innymi placówkami medycznymi. – Przyszłością chirurgii są roboty, niezwykle precyzyjne i dające znakomite rezultaty – zaznaczył profesor. Wykład w charakterze inżynierski, został sfinalizowany powiedzeniem prof. Wiktora Degi, poznańskiego chirurga ortopedycznego i rehabilitanta: „Ruch może zastąpić niejeden lek, ale żaden lek nie zastąpi ruchu” (sentencję w podobnym brzmieniu, przypisuje się także wybitnemu lekarzowi i humaniście z XVI wieku, którym był Wojciech Oczko).
Małgorzata Garbacz
Dyplomacja i savoir-vivre
Obycie, ogłada, dobry styl w zachowaniu – te określenia opisują savoir-vivre. Jeszcze bon ton. Jego zasady przypomniała dr Aneta Kazanecka – adiunkt w Instytucie Heweliusza. Wykładowczyni i trenerka. W jej wachlarzu aktywności są zajęcia z negocjacji, przywództwa, komunikacji międzykulturowej oraz z komunikacji w sytuacjach kryzysowych.
„Jeśli nie wiesz jak się zachować, na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie”. Cytat znanego poety Antoniego Słonimskiego został przywołany na początek. A potem odbyła się „wędrówka” od powitania, przez regułę ważności osób (precedencja), dress code (czyli ubiór), kanon przyjęć dyplomatycznych. Aż do serowania dań i napojów.
Choć nasze czasy cechuje większy luz niż w przeszłości, to wygoda nie powinna dominować za wszelką cenę. Rzecz jasna, gafy się zdarzają. Zdjęcia bogato ilustrowały niezręczności i wpadki. Zdarzają się przecież wśród dyplomatów i szeregowych obywateli. Zatrzymajmy się przy regułach dotyczących toastu. Wykładowczyni wyliczała: wznosi się go szampanem lub winem. Zawsze po przystawkach. Kieliszek trzyma się za nóżkę i upija łyk. I co ważne – nie stuka się szkłem o szkło.
Słuchacze odświeżyli wiedzę o dobrym wychowaniu w kontaktach międzyludzkich. Takt i wyczucie sytuacji w każdym środowisku są doceniane. A gafy? Ludzka sprawa. Ale miło się słuchało, że popełniają je notable, szefowie państw, nawet koronowane głowy. O politykach nie wspominając…
Abecadło dyplomatyczne ma swój kodeks. Ale zawsze warto „okrasić” go czy raczej wzbogacić – uśmiechem, uprzejmością i życzliwością. Jeśli przyjąć, że za kawę w lokalu płaci ten, kto zaprasza, to jednak lepiej się stanie, jeśli pan wykaże się uprzejmością. Prawda? Dobre maniery wszak nie szkodzą.
Małgorzata Garbacz
300 lat Opery Wrocławskiej
O jubileuszu opowiedziała dr Agnieszka Drożdżewska, z Zakładu Muzykologii Historycznej UWr.– śpiewaczka, edukatorka, z wieloma zainteresowaniami, publikacjami, nagrodami i udziałem w międzynarodowych konferencjach i koncertach. 24 kwietnia 2026 r., w wykładzie, pomyślanym jako opera w pięciu aktach, przedstawiła dzieje tej zasłużonej instytucji. Wrocławska opera jest spadkobierczynią Teatru Miejskiego (1742 r.). Najstarsze, udokumentowane losy datują się od 1522 r. Pierwszy, śpiewany teatr, jeszcze na wolnym powietrzu odbył się w 1653 r. Scena działała bez przerwy, z wyjątkiem kilku miesięcy, kiedy toczyły się walki Festung Breslau.
Pierwsze sztuki muzyczne w mieście wystawiono w Auditorium Comicum, sali usytuowanej powyżej Auli Leopoldyńskiej. Teatry wędrowne przekształcają się w stałe sceny. W 1725 r. powstaje zespół operowy złożony z włoskich artystów. Ułatwia to wystawianie wielu oper. W latach 40. tego wieku tworzą się teatry impresaryjne. W budynku po dawnym składzie potasu, u zbiegu ulic Oławskiej i Piotra Skargi lokuje się teatr pod nazwą „Zimny popiół”. Jest ciasny i jego wad nie likwidują kolejne rozbudowy. Zatem, pod koniec tego wieku powstaje projekt nowego gmachu na 700 miejsc. Dyrektorem muzycznym zostaje Carl Maria Weber – twórca muzycznej opery romantycznej. On i jego następny dbają o poziom artystyczny. Kiedy, w 1841 roku dochodzi do uroczystego otwarcia nowej siedziby przy ul. Świdnickiej, opera ma już swoich solistów, chór, balet i dobrą markę. Jednak gmach trawią dwa pożary– pierwszy w 1865 r., a drugi sześć lat później. Po renowacjach, obiekt przyjmuje architektoniczną formę, jaką znamy obecnie. Czas świetności przypada na pierwszą połowę minionego wieku. Aż do owej krótkiej, wojennej przerwy. Jednak w czerwcu 1945 r. udaje się wystawić „Halkę” S. Moniuszki. A sporo lat potem, era świetności opery przypada na czasy Ewy Michnik. Kreatywna artystka i dyrektorka wyprowadza spektakle do różnych miejsc w mieście (dach Galerii Dominikańskiej, nabrzeże Odry, stadiony sportowe itd.) i poza nim. Jest też autorką Festiwalu Oper Współczesnych (2008 – 2017). Historia tej sceny operowej, przedstawiona w tej relacji wybiórczo, ze zrozumiałych powodów i tak przynosi dumę wielu wrocławianom. Obecnie, ich teatr muzyczny coraz częściej sięga do swoich korzeni, wszak umożliwia to bogaty dorobek artystyczny.
Różnorodna tematyka wykładów otwartych UTW ładnie przeplata się z innymi aktywnościami, które słuchaczom oferuje Samorząd. W piątek 17 kwietnia, zorganizował wycieczkę do Opactwa Cystersów w Lubiążu. Zespół klasztorny należy do największych w Europie. Jadalnia Opata, sala książęca, Kościół NMP, refektarz letni – to „przystanki” dla zwiedzających, o których opowiadał przewodnik. Wycieczka udana. Prawie setka uczestników – zadowolona. Pogoda sprzyjająca. Również integracji.
Małgorzata Garbacz
Monetarnie i fiskalnie
Od historii środków płatniczych zaczęła wykład mgr inż. Alicja Urban, absolwentka UE, słuchaczka UTW. Podczas swojej zawodowej aktywności zajmowała się prawem gospodarczym i podatkowym. Była, m.in., głównym ekspertem KAS oraz zasiadała w Komisji Biegłych Rewidentów. 10 kwietnia 2026 r. najpierw przedstawiła dawne sposoby płacenia: wymianę towaru za towar, sztabki srebra i złota (rola Fenicjan), pierwsze wybite monety, depozyty autorstwa Chińczyków, pierwszy pieniądz papierowy, wydrukowany w XVI wieku w Londynie. I wreszcie – znany nam pieniądz, który ma wartość, ale nie każdy pokrycie w kruszcu.
W Polsce, za Bolesława Chrobrego, już były denary. Potem – złote floreny, grosze, półgroszki, szelągi i tynfy. Na wniosek Władysława Grabskiego (1924 rok), Sejm uchwalił wprowadzenie nowej waluty – złotego, zamiast marki polskiej, co powstrzymało hiperinflację.
Ten ekonomista, reformator zapisał się jako premier i minister skarbu, który ustabilizował gospodarkę. – Po 1936 roku, zadłużenie rosło, choć państwo wcześniej wyemitowało obligacje równe 1,5 mld złotych – wyjaśniła wykładowczyni i dłużej zatrzymała się przy tzw. planie Balcerowicza. Do 1989 roku – przypomniała – całkowity dług wyniósł 57 mld dolarów. Spłacono 12 mld, ale łącznie zadłużenie wraz z długami bieżącymi wyniosło 45 mld. Nowa konstytucja, z 1997 roku, wprowadziła zapisy porządkujące rynek finansowy – podkreśliła..
Gospodarka monetarna, to zarządzanie pieniądzem, w gestii NBP. Odpowiada on za poziom rezerw, inflację oraz obrót papierami wartościowymi. Ilość pieniędzy w obiegu jest regulowana przez stopy procentowe, operacje otwartego rynku, rezerwę obowiązkową. – Natomiast gospodarką fiskalną zajmuje się rząd – wyjaśniała dalej prelegentka. – Szacuje dochody i wydatki. Łączna wartość wszystkich wytworzonych dóbr i usług, w określonym czasie to PKB (Produkt Krajowy Brutto). Porównanie go rok do roku oznacza rozwój, a spadek – wyhamowanie. I jeszcze dane: Zaplanowane na obecny 2026 rok dochody mają wynieść 647 mld zł, a wydatki – prawie 920 mld. – W prowadzeniu polityki monetarnej i fiskalnej – NBP i rząd powinny współpracować – zakończyła ekonomistka.
Małgorzata Garbacz
Cuda przyrody
Biolog, zoolog, badacz nietoperzy, nauczyciel Łukasz Iwaniuk przedstawił 27 marca 2026 roku kilka dykteryjek o roślinach i zwierzętach. W satyrycznym stylu, bowiem występuje w Antykabarecie „Dobry wieczór we Wrocławiu”. Było o szarlotce, nazwanej od imienia Charlote, uczestniczki pewnego historycznego zjazdu monarchów. O rybie – latimeria, trzonopłetwej, złowionej bodajże po raz drugi, udokumentowany, w 1938 roku, której nazwa wiąże się z imieniem kustoszki Muzeum w East London, w RPA. Była też recytacja wiersza o różnych gatunkach ryb. Ot, kabaretowy miszmasz.
Zgodnie z takąż konwencją, pojawiła się… Maryla Rodowicz. Określona przez Agnieszkę Osiecką, autorkę wielu znanych tekstów piosenek, „wielobarwnym ptakiem”. Była tematem jednego z kabaretowych przedstawień. Pan Łukasz bawił więc słuchaczy porównaniem scenicznych strojów wokalistki do upierzenia ptaków. Udowadniał, że estradowe kreacje można odnieść do tych w naturze. Zaznaczył wszak, że przebrania artystki wielokrotnie je przyćmiły… Na podorędziu znalazło się również skojarzenie do rajskiego ptaka, bajecznie kolorowego.
Dowcipne komentarze o gadach i ulubionych nietoperzach oraz kaczkach, powiedzmy niesfornych – zakończyły interesujące zestawienia. Niejednokrotnie graniczące z absurdem. Obserwowanie dziwów przyrody, rozmaitych jej okazów daje przyjemność poznania, komentowania wyglądu i zachowania. I daje coś jeszcze: odskocznię od naszego, ludzkiego świata, tak bardzo serio. Taka nauczycielska konkluzja, żeby odwołać się do profesji gościa.
Małgorzata Garbacz
1,5% podatku dla OPP
OPP – to Organizacja Pożytku Publicznego, której podatnik (osoba fizyczna) może przekazać 1,5% swego podatku. W minionym roku w Polsce było 5572 organizacji o takim statusie. Stanowią one 3,5 % wszystkich 161 tysięcy NGO-sów, czyli podmiotów non profit. Tę sferę omówiła 20 marca 2026 roku, prof. dr hab. Barbara Iwankiewicz-Rak, która podczas pracy akademickiej na Uniwersytecie Ekonomicznym zajmowała się nią oraz ekonomiką usług i marketingiem. Kilka lat temu przeszła na emeryturę, a teraz jest słuchaczką UTW.
Najpierw – garść podstawowych danych. Organizacje pozarządowe (właśnie NGO; skrót z języka angielskiego) zaczęły rozwijać się w naszym kraju po 1990 roku. Są prywatne; świadczą usługi społeczne, kreują innowacyjność form i przedmiotu działania, reprezentują interesy obywateli oraz kształtują demokrację i integrację społeczną. OPP wśród nich to takie, które – działając co najmniej 2 lata, od 2003 roku mogły zostać wpisane do KRS (Krajowy Rejestr Sądowy). Muszą pracować transparentnie i mają obowiązek corocznego składania sprawozdań – merytorycznego i finansowego oraz zamieszczania ich w internetowej bazie. Powinny też mieć w zapisach księgowych wyodrębnioną pozycję o tych wpływach. Ale przywileje są także: właśnie prawo do uzyskiwania 1,5 % podatku, zwolnienie z podatku dochodowego i – od nieruchomości, możliwość nieodpłatnych publikacji w mediach publicznych. Od 2022 roku muszą w materiałach reklamowych i promocyjnych zamieszczać formułę o wykorzystaniu na ten cel środków z 1,5 %.
Teraz – statystyka. W ubiegłym roku 16 251 000 podatników przekazało OPP kwotę 2 278 731 770 zł. Rekordziści uzbierali: Fundacja „Zdążyć z pomocą” – ponad 375 mln, Fundacja „Sie pomaga” – 199 mln, Avalon – 108 mln. Fundacja WOŚP z tego źródła uzyskała 33 mln (nie mylić z tradycyjną zbiórką) i znalazła się na siódmym miejscu. Średnio – każdy podatnik przelał 140 zł. W zestawieniu województw, Dolny Śląsk uplasował się na piątym miejscu, z ponad 190 mln zł (statystycznie po 144,50 zł od podatnika). Każdy może odpisać ów procent ze swojego podatku, także emeryci i renciści (wypełnia się PIT-OP), ale uprzednio warto sprawdzić, czy adresat znajduje się na aktualnej liście OPP. Oficjalny wykaz: niw.gov.pl/opp/wykaz-opp. Beneficjenci przeznaczają pieniądze z tego wsparcia na szeroko rozumianą działalność pożytku publicznego, wyszczególnioną w specjalnej ustawie.
Małgorzata Garbacz
Być świadomym
Dyscypliny – antropologia filozoficzna, etyka, filozofia społeczna i filozofia techniki są domenami prof. Politechniki Wrocławskiej Jana Wadowskiego, z Wydziału Zarządzania. Gość wykładu 13.03.2026 roku przedstawił swój biogram, swoistą drogę naukową. Podążał od dramatu pytań egzystencjalnych do nowego paradygmatu. To model myślenia, co uznaje się za prawdę i właściwe podejście. To aktualnie obowiązujący wzorzec.
Profesor – autor ponad 150. artykułów i 7. książek podejmował różne tematy publicystyczne: kryzys cywilizacji, rewolucja technologiczna, nowe badania naukowe, rozwój duchowości. Na wykładzie zadał kluczowe pytanie: – Co człowieka może zniewalać, a co może go wyzwalać? Odpowiadał, odwołując się do wielu autorytetów z kilkunastu dziedzin, które go inspirowały.
Bodaj najcenniejsze jest dążenie do samorealizacji, co akcentuje przekształcenie znanego dylematu: to be is to be aware. Czyli „być świadomym”. – Rozległa problematyka tej dziedziny jest nadal rozumiana w niewielkim stopniu. Schemat poznania, w którym w środku jest intuicja i rozum ma niezwykłe ważne elementy: co myślę, co czuję, kim jestem.
W wieloelementowym wywodzie pojawiły się, między innymi, wątki dotyczące bomby technologicznej, dehumanizacji, uczestnictwa i obserwacji zachodzących procesów w obecnej, ponowoczesnej epoce. Zdaniem ekspertów, miejsce uniwersalnych prawd zastępuje ich wyjaśnianie i subiektywne doświadczanie. Człowiek powinien być uczestnikiem życia a nie obserwatorem.
Rzeczywistość jest siecią, potencjałem możliwości. A możliwości ograniczone są głównie wyobraźnią. I tu, w konkluzji, „kłania się” powiedzenie Alberta Einsteina: Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy.
Małgorzata Garbacz
Budowanie wizerunku
Czterej panowie z grupy artystycznej „Zielono nam” UTW przygotowali dla pań, 6 marca 2026 roku, niezwykły prezent. Recytowali i śpiewali Stefan Kaufman, Krzysztof Fiebig, Kazimierz Kudryński i Ryszard Zamiara. Zaczęli od dowcipnego wiersza Mariana Załuskiego „Mój Dzień Kobiet”. A potem poszło! Słuchacze nagradzali brawami utwory takie, jak „Umówiłem się z nią na dziewiąta”, „Napiszę do Ciebie z dalekiej podróży”, „Wakacje blondynką”, „Jej portret”, „When I fall In love” i „Bądź moim natchnieniem”. Pani Stefania Bronowicka dostała podziękowania i też muzyczną dedykację za dotychczasową aktywność w chórze i sekcji haiku.
Wykład – pierwszy po przerwie międzysemestralnej dotyczył budowania wizerunku. Autorkę przedstawiła Beata Zając, przewodnicząca Prezydium Samorządu Słuchaczy. Red. Gosia Garbacz – dziennikarz publikujący na portalach regionalnych i krajowych, nagrodzony Złotym Piórem i tytułem Dziennikarza Roku, menedżer public relations, wydawca mówiła o PR (promowanie reputacji). Zastrzegła, że dotknie propedeutyki dyscypliny. Przybliżyła nazewnictwo, wyjaśniła, na czym polega kreowanie wizerunku osobistego i firmowego. Celem tego zabiegu jest pozyskanie przychylności opinii publicznej, a w mniejszej skali – osób, z którymi utrzymujemy relacje. – PR to nie jest reklama. To nie jest marketing. To jest most – przekonywała – między osobą lub firmą, a jej otoczeniem. Powinien opierać się na prawdzie i zapewnieniu wzajemnego zaufania. Wykorzystała przy tym swoje doświadczenia zdobyte podczas prowadzenia wielu wrocławskich imprez. Następnie wymieniła kluczowe obszary działania PR w firmie: komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna, relacje z mediami, reakcje na kryzys, obecność na portalach społecznościowych, współpraca z influencerami, społeczna odpowiedzialność biznesu. A wśród elementów budujących wizerunek firmy – identyfikacja wizualna (m.in. styl materiałów promocyjnych i reklamowych), komunikacja marki (m.in. obsługa klienta) oraz reputacja i wartości (m.in. misja i opinie klientów). W tym kontekście pojawiła się autorska propozycja kreowania wizerunku UTW w UE.
Dobre rady dotyczące wizerunku osobistego zwieńczyły wykład red. Gosi Garbacz. Wybrzmiały jeszcze sentencje: „To nie w lustrze widzimy swoje prawdziwe odbicie, tylko w oczach innych” (Guillaume Musso) oraz „Życie byłoby łatwiejsze, gdyby ludzie mówili sobie miłe rzeczy” (Larry McMurtry). A w ogóle, jeśli public relations jest długofalowym budowaniem i utrzymywaniem dobrych relacji z wewnętrznym oraz zewnętrznym otoczeniem, to jego jednym z filarów jest – jak wiadomo z literatury – uprzejmość. Bo bycie miłym rozbraja każdą napastliwość czy nieprzychylność.
Małgorzata Garbacz
Droga do siebie
O autobiograficznych warsztatach dla seniorów i ich roli w uświadamianiu swoich walorów opowiadała 30 stycznia 2026 roku, dr Magdalena Wieteska – pedagog, andragog. Według tej edukatorki dorosłych osób, także pisarki, terapeutki zajęciowej – każde życie to inna opowieść. – Dzięki prowadzonym ćwiczeniom, ich uczestnicy porządkują doświadczenia, oswajają trudne wspomnienia, zauważają własne zasoby. W analizie przeszłości jest też wyraźny cel: inspiracja na nadchodzący, satysfakcjonujący czas. Przyglądanie się różnym minionym okresom, między innymi, z refleksją nad relacjami z ludźmi, emocjami, przekazami pokoleniowymi może wzbogacić każdego. Rozmaite metody pracy (zdjęcia, ćwiczenia psychologiczne, coachingowe itp.) uczą asertywności i uważności. – Bo na warsztatach – podkreśla trenerka – nie oceniamy historii, nie poprawiamy i nie upiększamy życia lecz szukamy prawdy, znaczenia wydarzeń i wyborów oraz – ciągłości.
Specjaliści, którzy badają osobowość i dochodzenie do samoświadomości mają w zanadrzu wiele technik. Na przykład, radzą, by zrobić zestawienie zysków i strat (integracja vs. rozpacz). Albo, aby z bohatera każdej indywidualnej historii stać się jej narratorem. I zawsze – mieć o sobie dobrą opinię. Chodzi bowiem o spójność na każdym etapie życia. I jeszcze – myśleć pozytywnie (sens – wdzięczność – sprawstwo). Pani M. Wieteska powoływała się na kreatywne pisanie, bo takie zajęcia też zrealizowała, w grupach literacko-dziennikarskich. Często jest łatwiej pisać o sobie niż mówić. Zaowocowało to kilkoma publikacjami, także książkowymi. Są źródłem wiedzy, jak budować pewność siebie. A zarazem – poznać własny potencjał i mądrze go wykorzystać. Trywializując: to, co było daje bazę i siłę do mierzenia się z dojrzałą przyszłością. Rozwój osobisty nie powinien mieć barier wieku… Kilka ćwiczeń na koniec spotkania mogło być potraktowane przez słuchaczy jako „zadanie domowe”, na sensowne wypełnienie przerwy międzysemestralnej, która potrwa do 2 marca.
Małgorzata Garbacz
Kawior z dyni
Kulturoznawczyni, z bogatym dorobkiem akademickim, także w międzynarodowych gremiach, autorka książek o kulturze kulinarnej, mówiła 23 stycznia 2026 roku o jedzeniu w sztuce i sztuce jedzenia. Prof. dr hab. Dorota Koczanowicz, z Wydziału Nauk Historycznych i Pedagogicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, wzbogaciła wykład licznymi ilustracjami. Na początku – zapytała, czy można zjeść dzieło sztuki? Odpowiedziała anegdotą o „bananie na płótnie”, zatytułowanym Komediant, który stworzył Maurizio Cattelan. Obraz – komentarz do nadawania przedmiotom zwykłym wartości niezwykłej, zjadł pewien oglądający. Takie dwa happeningi.
Badaczka zajmuje się estetyką jedzenia i jego prezentacją w sztuce. Zaczęła od artystów. Z różnych epok. Leonardo da Vinci organizował wielkie uczty we współpracy z rodem Sforzów. Dbał o oprawę kulturalną, zdrowie i przyjemność. W jego zbiorach znalazła się pierwsza książka kulinarna. Drink Bellini (Giovani Bellini, malarz z XV wieku), wymyślony w Wenecji (brzoskwinie i prosecco) cieszy podniebienia do dziś. Powstał w barze Harry`s, podobnie jak carpaccio (na bazie polędwicy wołowej), nawiązujące do malarza o tym nazwisku. Gioacchino Rossini, sławny kompozytor, był wielkim smakoszem i inspiratorem dania canneloni alla Rossini (makaron rurki, mięso, trufle). Eric Satie, kompozytor, spożywał wyłącznie białe jedzenie. Doprawdy, czasem niewiele trzeba, aby uniknąć zapomnienia…
Dzieła sztuki związane z żywnością już dawno podzielono na historyczne, dotyczące życia codziennego oraz – martwe natury. Znawcy przywołują sztukę Niderlandów, eksponując detaliczność, zmysłowość i symbolikę ich prac. Dawno temu, a i teraz podobają się zagadki interpretacyjne. Z odwoływaniem się do przeszłości, religii oraz obyczajów. Współcześnie – twórcy bawią się martwą naturą, na przykład, filmując klatka po klatce psujące się owoce. A na styku sztuki i restauracji szaleją performersi. Montują wręcz instalacje kulinarne i uruchamiają zmysł smaku odbiorców. Każdy kucharz może być artystą. Bo w kuchni liczy się uważność i pomysłowość, nawet jeśli gotującemu daleko jest do mistrza.
Należy tworzyć, nie kopiować – wynika z recept wielu znanych szefów kuchni. I jeszcze – jak żartobliwie zakończyła wykładowczyni – nie bać się eksperymentowania. Pokazała ostatni slajd, a na nim czarkę z… kawiorem z dyni. Cóż, pociekła ślinka. Doznanie pewnie da się powtórzyć, sięgając do książki „Pozycja smaku. Jedzenie w granicach sztuki”, autorstwa pani profesor. Tu można przeczytać także o Polkach – Elżbiecie Jabłońskiej i Annie Królikiewicz, zaangażowanych w artystyczne projekty kulinarne.
Małgorzata Garbacz
Bądź czujny!
O bezpieczeństwie osobistym seniorów mówił 16.01.2026 roku starszy aspirant sztabowy Michał Kawalec, z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Ma na koncie 17 lat służby; od 6. prowadzi szkolenia dla odbiorców w różnym wieku. Najpierw przedstawił strukturę wrocławskiej komendy. Przypomniał hasło policji: pomagamy, chronimy. I potem już konkretyzował przestrogi.
– W minionym roku starsi mieszkańcy naszego miasta „oddali” oszustom ponad 7 mln złotych. Znane są, opisywane publicznie, nadużycia. Najczęściej zdarzają się oszustwa dotyczące rzekomo nie zapłaconych rachunków za gaz i prąd. Przychodzi sms, w nim link i zwykle kilkuzłotowa kwota do uiszczenia. Na drugim miejscu – są te z wykorzystaniem blika/messengera. Złodziej podszywa się pod znajomego i prosi o przesłanie kodu. Trzeba zawczasu sprawdzić, dzwoniąc do kolegi, czy on faktycznie potrzebuje od nas pieniędzy. Tuż zaraz są oszustwa „na kuriera/paczkę”. Nieprawdziwa niedopłata również wynosi małą kwotę. Wszyscy zetknęli się także, na szczęście, nie bezpośrednio z kantami – „na wnuczka, policjanta czy pracownika banku”. Niektórzy nagabywani, machną ręką, wszak to niewielki wydatek. Ale w skali miasta, kraju itd. robią się z tego wielkie kwoty, na które nas ograbiono. Właśnie – anonimowo.
Policjant przytoczył wiele życiowych historii, również z kręgu własnej rodziny. Zdecydowanie i mocno przestrzegał: – Wszystkie dziwne wiadomości, sms-y, linki wyrzucić od razu do kosza. Nie otwierać, nie kombinować i nie robić śledztwa na własną rękę. Zapewne przydadzą się ulotki, które każdy słuchacz mógł wziąć. W sytuacjach wątpliwych można dzwonić: +48 47 87 125 25 lub mailować: [email protected]. To jest dostęp do Wydziału Prewencji i Patrolowego KMP w naszym mieście. Na koniec – zestaw rad: nie wierzyć w „legendy” spryciarzy, wszystko weryfikować i sprawdzać. Być zawsze czujnym. Wieczorem – nosić opaski odblaskowe. Mieć przy sobie, bez względu na porę, brelok alarmowy. Rzecz jasna, słuchacze zgłosili potrzebę zajęć ze skutecznych zachowań samoobronnych. I gość już przyjął zaproszenie na następne spotkanie.
Małgorzata Garbacz
Tematy kobiece
To była pogadanka o tym, czego nie udaje się omówić ze swoim lekarzem. Wygłosiła ją, 9 stycznia 2026 roku, lek. med. Bogusława Renz. Ginekolog położnik, z 45-letnim doświadczeniem. Zarazem słuchaczka UTW. Choroby nowotworowe coraz mniej przerażają. Dowodem są także statystyczne dane o zachorowalności i umieralności. Rak piersi może mieć przyczyny dziedziczne, rodzinne lub występować sporadycznie. U większości chorych pań (ok. 75%) najczęściej twardy guzek nie daje typowych objawów i nie boli. Wiek, genetyka, hormony – zalicza się do czynników ryzyka. Pomóc może profilaktyka: samobadanie, USG, mammografia (raz na dwa lata; od 45 do 74 roku życia wykonywana na NFZ). Podstawą rozpoznania jest biopsja gruboigłowa z wynikiem histopatologicznym.
Inne nowotwory występują w obrębie narządów rodnych. Nie należy zapominać o cytologii. Rak błony śluzowej macicy najczęściej pojawia się u osób otyłych, z cukrzycą, nadciśnieniem. Zawsze ważna jest diagnostyka, najlepiej – w profesjonalnych ośrodkach. Rak jajnika (nazywany cichym zabójcą) może dotknąć kobiety, które nie rodziły, nie karmiły. A wśród czynników ryzyka raka szyjki macicy odnotowuje się wczesną inicjację seksualną, wielu partnerów oraz liczne porody. Ale są szczepionki. W ogóle przed nowotworami mogą uchronić sczepienia przeciw HPV. Obecnie, w badaniach, analizowana jest teoria genetyczna pochodzenia nowotworów.
Eksperci obserwują w medycynie widoczny trend: terapię szytą na miarę, czyli – spersonalizowaną. Obok dotychczasowych – radioterapii i chemioterapii, wprowadza się leczenie immunologiczne. Pani doktor sugerowała, aby sprawdzać na stronie internetowej NFZ najlepsze placówki w tym względzie. Jeśli zajdzie potrzeba. Oby, nie!
Drugim wątkiem bardzo specjalistycznych informacji (medyczny język ma swoje prawa) było wysiłkowe nietrzymanie moczu. Dotyczy od 30 % do 60 % kobiet. Od razu rady – nie stosować pozycji narciarza przy wiadomej czynności, nie robić tego na zapas i nie wciągać często brzucha. Dolegliwość leczy się farmakologicznie. Można skonsultować się ze specjalistą, który zaleci odpowiednie ćwiczenia. Pomaga także pessaroterapia (silikonowa wkładka) oraz niektóre zabiegi medycyny estetycznej. Konkluzja prelegentki: – Boimy się raka ale częściej umieramy na serce (statystycznie: wiek 35 – 65 plus). Warto więc pamiętać o profilaktyce schorzeń układu krążenia.
Małgorzata Garbacz
Świątecznie
W odświętnej aurze przebiegło ostatnie w tym roku piątkowe spotkanie, 19 grudnia 2025 r. Panie – Krystyna Myszka i Halina Harasimowicz – słuchaczki UTW w UEW – zabrały wszystkich w wigilijną podróż po tradycjach, zwyczajach, przesądach i potrawach. Staranne przygotowanie swego rodzaju kalejdoskopu, przedstawienie go w ciepły, naturalny sposób wprowadziło niezwykły nastrój. Nigdy za dużo przypominania o genezie 12 potraw, sianku pod obrusem, dodatkowym nakryciu dla zbłąkanego wędrowca, łamaniu się opłatkiem, śpiewaniu kolęd. A także – o monecie kładzionej pod talerzem, łuskach karpia chowanych do portfela, wieszaniu jemioły nad stołem itd.
Najlepiej, aby w wigilijny poranek w naszym domu pojawił się młody mężczyzna. Tego dnia już się nie sprząta, nie szyje i nie ucina sobie drzemki. Nie pożycza, a także nie wszczyna kłótni. Wszystkie „obrzędy” i przesądy są po to, aby przynieść szczęście i pomyślność oraz odgonić złe moce. Czym jest dobro, troska i wzajemny szacunek, ponoć miały przypomnieć w tę jedyną noc zwierzęta. Nie bez powodu, były przez gospodarza zagrody częstowane kolorowymi, specjalnie barwionymi opłatkami…
Duża porcja informacji dotyczyła Bożego Narodzenia i Nowego Roku w innych państwach, religiach i kulturach. Każdy z nas ma swój ulubiony element magii tego grudniowo-styczniowego przełomu. Niemal we wszystkich częściach Polski są różnice w świętowaniu. Regionalizmy widoczne są w dekorowaniu mieszkań, jedzeniu, typowych zachowaniach. Generalnie – potrawy podczas tej cudownej wieczerzy powinny pochodzić z płodów pola, sadu, ogrodu, lasu i wody. A nagromadzone przez wieki symbole mają łączyć. Dawać poczucie wspólnoty i harmonii przeżyć.
To było też widoczne podczas występu chóru „Apasjonata”, który, pod dyrekcją Kornelli Koniecznej, wykonał kilkanaście utworów – kolęd i świątecznych przebojów. A potem jeszcze słuchacze zostali poczęstowani mikołajowymi upominkami. Na sali sporo było czapek Gwiazdorów, reniferów, elfów. I czerwieni, bo to akcenty świątecznego czasu. I wzajemnej sympatii oraz życzliwości. Do Siego Roku!
Małgorzata Garbacz
Chemia Jezierskiego
Blask, urok, atut czy właśnie „chemia” prof. dra hab. Adama Jezierskiego to jego erudycja. Uczony wielu pasji i umiejętności. Chemik z wykształcenia, specjalizujący się w fizykochemii nieorganicznej i spektroskopii molekularnej. Przez dwie kadencje prorektor Uniwersytetu Wrocławskiego oraz jego rektor, w latach 2016 – 2020. Autor wielu prac naukowych. Współtwórca Studium Generale. Członek organizacji ekologicznych. Paleta badań, doświadczeń i wychowanków. I jeszcze pasje: historia, filozofia, muzyka. Profesor gra na fortepianie i organach. Jest miłośnikiem górskich wycieczek i wypraw rowerowych.
12 grudnia 2025 r., wykład nasycony konkretami i ciekawostkami spodobał się słuchaczom, bo dotyczył chemii życia codziennego. Taki tytuł nosi znana książka, z 1900 roku, autorstwa Lassara Cohna. – Człowiek jest bytem chemicznym. Cały świat też. Tak rozpoczął spotkanie prof. A. Jezierski. A teraz garść różnych informacji. W naszym pożywieniu jest sporo substancji, których się boimy. Nie zawsze słusznie, bowiem wszystko zależy od dawek. Już w starożytności tym się zajmowano.
Profesor Jezierski wymieniał sporo wydawnictw; wśród nich – o początkach chemii. Opisanych, między innymi, w 1800 roku przez Jędrzeja Śniadeckiego. Mówił o procesach – fermentacji, destylacji i utylizacji. Na przykład, rafineria ropy w Czechowicach-Dziedzicach, zbudowała straszliwy zbiornik odpadów. Po 1989 roku zajęli się nim Amerykanie i pomogli doprowadzić do utylizacji szkodliwych substancji (neutralizacja, napowietrzanie itd.). Do tego stopnia, że po pięciu latach wyrosły na tym terenie dorodne świerki. Można? Można.
Gość wielokrotnie podkreślał, żeby nie bać się zawartości chemicznej. W przestrzeni publicznej widać zalew nieprawdziwych informacji. A nie wszystkie składniki są toksyczne, choć do produkcji używa się „złych” dodatków. Chemicy opracowują ciągle nowe metody analityczne. Eliminują szkodliwe elementy lub ograniczają ich użycie. Konserwanty i barwniki są pod kontrolą. Stosowane dawki maleją. Środki konserwujące – weźmy azotyn sodu i azotyn potasu, są powszechnie stosowane i choć toksyczne niwelują np. jad kiełbasiany. Zdaniem profesora – metale ciężkie też obrosły w mity. Średnia zawartość ołowiu, rtęci, kadmu w pożywieniu nie jest porażająca. Niewłaściwych substancji najwięcej jest w rybach. W mleku – mało. A najmniej w wodzie wodociągowej. Wrocławską kranówkę można pić bez obaw. Olej rzepakowy ma doskonały smak. Ale tylko zmodyfikowany genetycznie, bo wówczas jest pozbawiony niebezpiecznego kwasu.
Na pytanie – co jest lepsze, naturalne czy sztuczne nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Specjaliści wymieniają 24 typy substancji dodawanych do żywności. Są to jednak znikome ilości więc nie należy się martwić. W małych ilościach nie szkodzą. Oczywiście, znane od stuleci zioła i im podobne, „robią najlepszą robotę”. Najważniejsze jest dobre rozpoznanie tego, co się nam serwuje. I wiarygodność tego, co nam się podaje do wiadomości. Na koniec wybrzmiała rada: zachować zdrowy sceptycyzm.
Małgorzata Garbacz
Woda i integracja
Integracja pogłębia się w różnych sceneriach. „Pogłębia się” – jest tu kluczowe. „Hydropolis”, zlokalizowane w dawnym zbiorniku wody czystej, od dziesięciu lat pełni rolę muzeum wody. Ostatnio – cel wypraw kilku grup słuchaczy UTW w UE. Dzięki dofinansowaniu ze środków budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego, udało się połączyć aspekty poznawcze z umacnianiem więzi między seniorami. Taki jest cel projektu realizowanego w listopadzie i grudniu 2025 roku. Jego tytuł brzmi: „Hydropolis – wszystko zaczyna się od wody. Odkrywanie procesów, w których bierze udział woda, połączone z integracją adresowaną do słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu”.
Szlaki zwiedzania w tym niezwykłym muzeum są różne. Można zacząć od batyskafu, który w 1960 roku „zszedł” najniżej, bo na głębokość 11 km w rowie Mariańskim lub – od filmu o wodzie w kosmosie lub – od makiety najdłuższych rzek na świecie… Wariantów jest wiele. Miejsce oferuje 70 instalacji oraz siedem stałych stref tematycznych: stany wody, planeta wody, głębiny, miasto i woda, ocean życia, historia inżynierii wodnej, człowiek i woda. Jest jeszcze rewir relaksu i zabaw dla dzieci. Każdy eksponat i każda prezentacja wywołują komentarze. To jest walorem zbiorowego zwiedzania. Dzielenie się od razu wrażeniami nie tylko uruchamia dialog lecz odświeża pamięć i emocje. I o to właśnie chodzi w urzeczywistnianiu takich przedsięwzięć. Oczywiście, można i trzeba chwalić multimedialne technologie ekspozycji, z interaktywnymi modelami, ekranami dotykowymi itp. Najważniejszy jednak wydaje się fakt, że ciekawe informacje o potencjale wody, jej wykorzystaniu i znaczeniu są przekazywane grupie, która od razu reaguje. A opiniami dzieli się wśród kolegów.
Tym bardziej, że czas tego dzielenia wydłuża się, także podczas poczęstunku w muzealnej kafejce. Seniorzy – syci podwójnie – bardzo cenią sobie takie eskapady. Czas bowiem mija na wartościowych doznaniach i spotkaniach. Aktywność słuchaczy poza uczelnią umacnia relacje i jest sposobem przezwyciężenia samotności oraz wykluczenia społecznego. Dostęp do placówek kulturalno-edukacyjnych jest lekcją sensownego spędzania wolnego czasu oraz metodą urozmaicenia rytuału codzienności. I to – z akcentem ekologicznym. Dodatkowo, w tym konkretnym przypadku, pokazuje skutki rewitalizacji obiektu MPWiK. Zbiornik, zbudowany w 1893 roku, jest jednym z zabytków wrocławskiej architektury wodociągowej. W 2020 roku uznano go za część, jedną z dwudziestu sześciu, Dolnośląskiego Szlaku Zabytków Techniki. Świetnie pełni nową funkcję. „Leje się tu wodę” lecz ta wiedza nikogo nie nuży. Wręcz odwrotnie – zadziwia i fascynuje.
Małgorzata Garbacz
Ruchliwy senior
Spotkanie poprzednie i ostatnie – 5.12.205 r. da się spiąć klamrą: aktywny senior żyje mądrze i szczęśliwie. Mistrz Świata z 1993 i 1997 roku oraz Mistrz Europy z 1989 roku – judoka dr Rafał Kubacki, a dziś trener i pedagog z Katedry Dydaktyki Sportu wrocławskiej AWF, zachęcał do systematycznej troski o zdrowie. Miał atuty, bowiem jako obecny przewodniczący Wrocławskiej Rady Seniorów zna słabe strony „późnej dojrzałości”. Prowadzi zajęcia dla osób z tej grupy. W mieście, wśród wszystkich obywateli, jest około jednej czwartej 60-latków i starszych.
– Brak ruchu negatywnie wpływa na sprawność ciała i umysłu, metabolizm (waga, usuwanie toksyn itp.), odporność na choroby – argumentował. Mówił o sprawnych dłoniach, stopach, pokazując proste ćwiczenia. Siedzenie, tym bardziej długie ma wiele wad; niszczy mobilność, co zwiększa ryzyko zaburzeń równowagi i upadków. – Statystyka urazów po upadkach może przerazić (najczęstsze są złamania kości udowej). Ale powinna być też przestrogą. Najlepsze jest samoleczenie ruchem, najkorzystniej – zmiennym.
– Trening funkcjonalny na plecach to najbezpieczniejsza profilaktyka i terapia układu ruchu – przypominał Jan Surudo, z tej samej uczelni, który wiosną br. demonstrował słuchaczom UTW w UE kołyskę treningową. – Wkrótce zostanie rozpowszechniona z aplikacją geograficzną. Ćwicząc, będzie można oglądać w swoim smartfonie różne rejony polskiego krajobrazu. „Kołysząc się” sensownie z tym urządzeniem, znanym w rehabilitacji od dawna, zapewnia się prawidłowy ruch plecom, brzuchowi, pośladkom i udom. W ogóle – wzmacnia się stawy i stabilizuje postawę. Czegóż trzeba więcej?! No właśnie, determinacji i systematyczności w domowym trenowaniu. Może w tym pomóc to „sprytne urządzenie”. Oczywiście, najskuteczniejsze podczas grupowych zajęć. Odpowiedź, na pytanie „Jak się dobrze zestarzeć” daje też książka pt. Mobilny senior, którą promował R. Kubacki, współautor pożytecznej lektury. Można także wybrać platformę tryVinci.pl i stąd czerpać wiedzę oraz inspiracje. Bezruchowi – nie. Motywacji do poprawy sprawności – tak. I to pod każdym względem, przy użyciu każdego dostępnego sprzętu. Polecanego przez specjalistów.
Małgorzata Garbacz
Seniorski lęk
Dotyczy wszystkich. Zatem należy go oswoić. W ciągu minionych 200 lat średnia długość życia zwiększyła się trzykrotnie. W 2050 roku ludzi powyżej 60 lat będzie więcej niż 15-latków i młodszych. W Polsce 30% populacji będzie miało 60 i więcej lat. Od wymownych statystyk, 28.11.2025 r., zaczęła wykład prof. dr hab. Anna Janocha, z Wydziału Medycyny Politechniki Wrocławskiej.
– WHO ogłosiła lata 2021 – 2030 jako Dekadę Zdrowego Życia. Czynnikami determinującymi trwanie i jakość życia są aktywizacja seniorów (także zawodowa), likwidacja barier zdrowotnych, architektonicznych, komunikacyjnych oraz psychicznych i społecznych. Wymieniona wyżej światowa organizacja tak klasyfikuje grupy wiekowe: poniżej 44 lat – młodość, 44 – 60 – wiek średni, 60 – 75 – wiek podeszły, 75 – 90 późna starość i powyżej 90 – wiek sędziwy. Te granice przesuwają się. I geriatrzy na światowych konferencjach wyróżniają inne cezury. Na przykład: 50 – 70 lat – wiek średni, 70 – 85 – wczesna dojrzałość, 86 i więcej – późna dojrzałość. Brzmi dobrze.
Tak czy siak, upływu czasu nikt nie zatrzyma. „Rozmiar” lęku przed starością zależy od wieku, płci, sytuacji finansowej. Specjaliści są zgodni, że należy zdrowo się odżywiać (ograniczyć kaloryczność diety), być aktywnym psychicznie i fizycznie, robić systematyczne badania, unikać używek (nikotyna, alkohol) i nasłonecznienia. Obawę wzmaga izolacja i samotność, choroby somatyczne, mogące skutkować niepełnosprawnością, przejście na emeryturę i utrata pozycji społecznej oraz pogorszenie warunków życia. Co prawda, kult młodości jest silny w mediach, reklamach, ofertach wielu firm. Są jednak przykłady, choćby wśród laureatów Nagrody Nobla, że sięgali po nią w większości ludzie w tzw. słusznym wieku.
Pani profesor zaznaczyła, że pojawia się również ageizm. Rozumiany jako dyskryminacja, negatywne nastawienie do zjawiska i ludzi. Jednak dojrzałość ma sporo atrybutów: doświadczenie, dystans do różnych problemów, mądrość życiowa i uważność. Starość daje wiele możliwości świadomego wyboru. Jest progresywna, niezależna od czynników zewnętrznych, uniwersalna (wszyscy się z nią mierzą lub zmierzą). Na każdym etapie trzeba troszczyć się o jakość swego życia, by mieć siłę na realizację marzeń.
Małgorzata Garbacz
Kamienie szlachetne
To minerały, które powstały w przyrodzie. Temat przedstawił 21 listopada 2025 r. prof. dr hab. Michał Sachanbiński, geolog związany z Wyższą Szkołą Rzemiosł Artystycznych i Zarządzania we Wrocławiu, którą współtworzył. Podobnie, jak Muzeum Mineralogiczne i inne placówki gemmologiczne, czyli zajmujące się nauką o kamieniach szlachetnych, stosowanych w jubilerstwie i zdobnictwie.
Dolny Śląski jest bogaty w minerały. Profesor omówił kilka rodzajów kwarcu, które występują w tym regionie. Można je obrabiać, szlifować i wykorzystywać w galanterii artystycznej i biżuterii. Kryształ górski znajduje się w okolicach Strzelina, górach Izerskich oraz w masywie Strzegom – Sobótka. Ametyst – w górach Kaczawskich, chryzopraz – w górach Sowich, a dokładnie – w rudzie niklu koło Szklar. Nefryt pozyskuje się w Jordanowie, ze skał serpentynitu, zlokalizowanych w Nasławicach. Agaty kaczawskie – wielobarwna odmiana chalcedonu, jest charakterystyczna dla skał wulkanicznych (w pobliżu Lwówka Śląskiego). Jest bardzo cenna i określa się ją prawdziwym bogactwem dolnośląskim.
Wykład uzupełniały zdjęcia kamieni oraz ciekawostki. Na przykład: miłośnikiem chryzoprazu był Fryderyk Wielki. Król pruski przyczynił się do spopularyzowania chryzoprazu. Niezwykła mozaika z tego kamienia znajduje się w kaplicy św. Wacława na Hradczanach, w Pradze. Albo – serpentynit, który jest źródłem nefrytu, może zawierać cząstki szkodliwego azbestu. Kamienie szlachetne mają, rzecz jasna, większą wartość niż inne, stosowane w jubilerstwie. Są naturalne. Ale mają rywali – kamienie syntetyczne, sztucznie wytworzone minerały o podobnym składzie chemicznym i wewnętrznej budowie. Jedne i drugie są pięknym elementem dekoracyjnym, który cieszy nie tylko estetów.
Małgorzata Garbacz
Notariusze wyjaśniają
W ramach corocznego przedsięwzięcia edukacyjnego „Dzień Otwarty Notariatu” (stała inicjatywa Krajowej Rady Notarialnej) rejenci informują o sprawach, którymi się zajmują i o swojej pracy. 14 listopada 2025 r. panie Anna Sobków-Kielar i Renata Rozdolska omawiały umowy dot. majątku i dziedziczenia. Jak nie popaść w kłopoty – to hasło tegorocznej akcji. Jej propagatorzy przekazują wiele różnych informacji. Oto niektóre z nich, przedstawione słuchaczom UTW w UE.
Najpierw – umowa dożywocia. Właściciel lub współwłaściciel nieruchomości może tę umowę podpisać z dowolną osobą. Ale nabywca musi mu zapewnić zamieszkiwanie i opiekę oraz opłacić 2% podatku. Zawarcie tej umowy powoduje przeniesienie własności; można ją rozwiązać na drodze sądowej. Natomiast umowa darowizny może zawierać zasadę służebności (tylko zamieszkiwanie, bez opieki). Darowiznę można odwołać lub się jej zrzec. Nabycie następuje na rzecz konkretnej osoby; przy umowie dożywocia – na rzecz wspólnego majątku żony i męża. Podatek nalicza się, jeśli obdarowany nie należy do pierwszej grupy spadkobierców. Przy czynnościach w notariacie PESEL nie może być zastrzeżony; trzeba go odblokować.
Testament sporządza się, gdy nie chcemy, aby było dziedziczenie ustawowe. Do śmierci testatora własność się nie zmienia, inaczej niż w ww. umowach. Jeśli nie ma dzieci, dziedziczy małżonek oraz rodzeństwo. Każdy z małżonków musi osobno sporządzić testament. Kiedy jest zamiar przekazania określonym osobom konkretnych rzeczy i zasobów, wówczas w grę wchodzi testament z zapisem windykacyjnym.
Decyzja o wydziedziczeniu (wiąże się z możliwością pozbawienia zachowku) może być podjęta jeśli spadkobierca, m.in. uporczywie nie dopełnia obowiązków rodzinnych wobec spadkodawcy lub narusza normy współżycia społecznego. Testament sporządzony ręcznie musi zawierać datę, wolę testatora oraz jego własnoręczny podpis. Dobrze jednak testament spisać w notariacie. Spadek należy przyjąć w ciągu 6 miesięcy. Można go przyjąć w całości lub z dobrodziejstwem inwentarza (tj. do wysokości aktywów, którymi dysponował spadkodawca) lub go odrzucić. W tym samym czasie, po stwierdzeniu spadku, trzeba zgłosić się do Urzędu Skarbowego. Przy otwieraniu testamentu, u notariusza muszą być obecni wszyscy spadkobiercy.
Panie rejent podkreśliły, że notariusz jest osobą zaufania publicznego. Zapewnia bezstronność. Konsultacje i porady są bezpłatne. Mieszkańcy Wrocławia i okolic, jak i innych miast, mają 22 listopada br. wyznaczone miejsce do bezpośrednich porad. Najlepiej wszystko sprawdzić na: www.porozmawiajznotariuszem.pl.
Małgorzata Garbacz
Ku niepodległości
Wyzwolenie spod wpływów zaborców i odzyskanie niezawisłego państwa było procesem. O wykorzystanych szansach mówił 7 listopada 2025 r. Witold Olszański, członek Prezydium Samorządu Słuchaczy UTW. Miłośnik historii, w pogadance, nasyconej ważnymi datami i wydarzeniami, przedstawił czynniki zewnętrzne, wśród których bodaj najbardziej znaczącym było zakończenie I. wojny światowej, zwycięstwo Ententy i świeże rewolucyjne prądy na Wschodzie oraz rozejmy z wieloma państwami i z Niemcami. Na naszych ziemiach też było dynamicznie. W rodzących się ugrupowaniach politycznych odżywały postulaty ekonomiczne, wyborcze i niepodległościowe. Nośne hasło – obrona polskości – owocowało przygotowaniami militarnymi, krystalizacją postaw dot. wojny, ścieraniem się aspiracji. Okupacja Królestwa Polskiego nie zamroziła tendencji niepodległościowych. W znanym orędziu pokojowym (styczeń 1918 rok) T. W Wilsona znalazł się 13 punkt przewidujący „konieczność utworzenia niezawisłego państwa polskiego”. Pięć miesięcy później (czerwiec 1918 roku) Francja, Wielka Brytania, Włochy wydały podobne oświadczenia. Stąd już krok do formowania się władz na ziemiach polskich.
11 listopada 1918 roku władza wojskowa została przekazana J. Piłsudskiemu. Dzień później Rada Regencyjna powierzyła mu misję utworzenia Rządu Narodowego. Oczywiście, przed tą datą i po niej historycy odnotowują ciąg znaczących zdarzeń. Ten dzień jest uznawany za symboliczne odzyskanie niepodległości. Także tego dnia, na mocy rozejmu w Compiegne, zakończyła się I. wojna światowa. Klęska państw zaborczych i przekazanie zwierzchnictwa nad wojskiem dało niepowtarzalną szansę odrodzenia polskiego państwa. Mimo rozmaitych politycznych zawirowań, 11 listopada jest rocznicą odzyskania naszej wolności (przypieczętowaną ustawą z 1937 roku, a potem przywróconą ustawą z 1989 roku). W ramach corocznych obchodów, przypomina się zrzucenie jarzma niewoli, bohaterów walk ideowych i militarnych. A przede wszystkim – walory patriotycznej postawy.
Taki charakter miał też okolicznościowy koncert kilkunastu pieśni, w wykonaniu chóru UTW w UE Apasjonata. Dyrygowała i grała Kornelia Konieczna. Chórzyści dedykowali występ niedawno zmarłemu koledze. Mieczysław Nitschke zaśpiewał (na nagraniu video) utwór „Serce w plecaku”. Wybrzmiały słowa: „Tę piosenkę, tę jedyną, śpiewam dla ciebie dziewczyno. Może właśnie jest w rozterce zakochane twoje serce”. Mimo smutku wydarzeń narodowych z tamtego czasu i tej koleżeńskiej nuty, to jest radosne Święto Niepodległości.
Małgorzata Garbacz
Triki komunikacyjne
Generalnie – chodzi o to w komunikacji, aby intencje nadawcy były tożsame z interpretacją odbiorcy. Przekaz osoby, która mówi powinien być dopasowany, do tego, kto słucha i jak zrozumie. Podstawy są znane lecz w codziennych kontaktach pojawiają się zaburzenia. Tak zwane szumy. Dr Aleksander Binsztok, z katedry Inteligencji Biznesowej w Zarządzaniu naszego UE, jego absolwent, w warsztatowym spotkaniu ze słuchaczami UTW, 24 października 2025 r., skupił się na sekretach udanego porozumiewania się. A przede wszystkim – na prostych trikach lepszego dogadywania się, bez kłótni i stresu. Odwoływał się do swoich doświadczeń; prowadzi studia podyplomowe i ma własną firmę, czego nie krył w „lokowaniu produktu”.
Jak każda i ta dyscyplina na swoje abecadło. Trzeba być skupionym na tym, czego się słucha i co się mówi (uważność, czyli mindfulness). Istotne, aby na sprawę, zagadnienie, projekt itp. patrzeć z perspektywy adwersarza. I jeśli chce się coś osiągnąć np. w negocjacjach trzeba pamiętać o regule wzajemności. Bo każda ze stron ma swoje zamiary i cele. Dlatego warto poświęcić więcej czasu na początkową analizę każdej relacji i jej uczestników. Eksperci zbadali, że komunikacją werbalną i niewerbalną „rządzą” proporcje: mowa ciała – to 54 % przekazu, głos – 37 %, a treść – 9 %. Tak nas odbierają inni.
– Siła tkwi w prostocie – podkreślał gość. Radził często się uśmiechać, mówić wolno i spokojnie, modulować głos, przy czym niższe tony są bardziej lubiane. Udowadniał to, inicjując różne scenki i samemu w nich uczestnicząc. W tym sensie, jego przekaz „został odegrany”, ku zadowoleniu i aprobacie słuchaczy. W kontaktach z innymi często mówi się o „nici porozumienia”, bliskości, szacunku, zmniejszaniu niechęci. Pojawić powinno się zaufanie i otwartość zamiast wrogości i niedomówień. Nie ma miejsca na frustrację.
Doktor A. Binsztok przypominał znane podręczniki, m.in. „Wywieranie wpływu na ludzi” Roberta Cialdini`ego, „Dochodząc do tak”, autorstwa Rogera Fishera, Bruce`a Pattona. Obiecał ponadto, że prześle do biura UTW materiały o komunikacji. Na koniec spotkania podał cenne wskazówki. – Jeśli chcesz lepiej wypaść – bądź prawdziwy, buduj dobry kontakt, ze świadomością znaczenia mowy ciała (choćby – otwarta dłoń a nie palec wskazujący, odpowiedni dystans przy powitaniu, wystąpienia raczej na stojąco) oraz częstych gestów życzliwości. Dopowiedzmy, że jeśli nie jest się pewnym właściwego odebrania naszych komunikatów, można też zapytać o to rozmówcę (feedback), czyli poprosić o informację zwrotną.
Małgorzata Garbacz
Relacja z Inauguracji Roku Akademickiego UTW UEW
„Gaudeamus igitur” w UTW
Wybrzmiało podczas inauguracji roku akademickiego 2025/2026. Gości i słuchaczy zebranych w auli CKU, 17 października – powitał dr Andrzej Bodak, Pełnomocnik Rektora ds. UTW. Obecni byli przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, Urzędu Miejskiego, ośrodków i federacji działających na rzecz seniorów, reprezentanci zaprzyjaźnionych uniwersytetów oraz – różnych podmiotów naszej uczelni. Trzeci „wymiar” (bo przecież nie wiek) skutecznie łączy. JM Rektor prof. Czesław Zając, w okolicznościowym liście zawarł wyrazy uznania za zaangażowanie, pasję w poszerzaniu wiedzy oraz „życzenia satysfakcji z podejmowanych działań”.
W imieniu uczelni głos zabrał prof. UE, dr inż. Bogusław Półtorak, Prodziekan ds. Kształcenia: – Ostatnio spotykam bardzo dobrych ludzi, także tu, wśród państwa. Trzecia misja – to ważny kierunek, bo daje szansę rozumienia świata. – Warto być w dobrym towarzystwie. W tej społeczności jest siła i potrzeba rozwoju. Niech nadchodzący rok będzie udany. Pani Beata Zając, Przewodnicząca Prezydium Samorządu Słuchaczy – podziękowała za życzenia oraz za wsparcie wszystkim przyjaciołom. Zadeklarowała, że trzyletnia kadencja nowego samorządu będzie równie interesująca dla słuchaczy, jak poprzednia, podczas której wyraźna była troska o jakość. Podziękowała uczelni, której podmioty zapraszają seniorów do różnych projektów, nie tylko w formule wielopokoleniowej. Słuchaczom życzyła zapału do nauki i sukcesów, także w kilkunastu sekcjach zainteresowań. UTW samorządem stoi, stąd płyną inspiracje i ambicje.
Odniósł się do nich Jacek Sutryk, Prezydent Wrocławia, który w natłoku zajęć, pojawił się w tej części uroczystości. Najpierw wytłumaczył się z małego spóźnienia, bo odwiedzał szkoły w różnych częściach miasta. – A teraz przyjechałem do młodzieży, nieco wcześniej urodzonej. I Państwu właśnie dziękuję, w ramach obchodów 80-lecia powojennego Wrocławia, za to, że możemy być z niego dumni. Daliście podstawy rozwoju, podzieliliście się swoją energią. I niech tak będzie nadal.
Wykład inauguracyjny, ze swadą i dowcipem, wygłosił prof. dr hab. Wojciech Bożejko, z Wydziału Automatyki i Telekomunikacji Politechniki Wrocławskiej. Z wykształcenia także muzyk. „Snuł więc melodię” o komputerach kwantowych, które mają obecnie ogromne możliwości lecz ta koncepcja pochodzi z lat 80. ubiegłego wieku. A rok temu taką wyrafinowaną maszynerię uruchomiono na PWr. Był to pierwszy komputer kwantowy w tej części Europy. W nim jest coś, co przypomina sieć neuronową w naszym mózgu. Ale to tylko nazwa – podkreślił profesor. Stąd już krok do sztucznej inteligencji, superprogramów wspomagających człowieka w wielu dziedzinach. – Choć, ta bańka może pęknąć, bo za dużo oczekujemy… – zaznaczył; wszystko, co podpowiada AI trzeba weryfikować. Dodał, że tegoroczna Nagroda Nobla z fizyki przypadła uczonym zajmującym się obliczeniami kwantowymi.
Za specjalistyczny lecz fascynujący wykład i tym samym kanwę do głębokich przemyśleń podziękowała red. Małgorzata Garbacz, prowadząca uroczystość. Następnie zaprosiła nowo przyjętych słuchaczy. Życzyła im „stopy wody pod kilem”, na tym okręcie – Uniwersytecie Ekonomicznym, nowoczesnym i odważnie podejmującym nowe zadania. Ponad 20 osób złożyło ślubowanie i odebrało legitymacje studenckie.
W części artystycznej chór UTW w UE Apasjonata, niedawno znowu uhonorowany podczas XV Wrocławskiego Przeglądu Chórów Senioralnych, wykonał kilka utworów, pod dyrekcją Kornelii Koniecznej. Na końcu, zgodnie ze zwyczajem, został odśpiewany Hymn UTW. Time to level up (hasło tegorocznej rekrutacji UE), czyli czas na awans, rozumiany jako postęp w aktywności i integracji słuchaczy, zamknęło uroczystość inauguracyjną.
Małgorzata Garbacz
Iluzja upadku Wschodu
To pierwsze spotkanie UTW, w zimowym semestrze 2025/2026. Temat przedstawił 10 października 2025 r. dr hab., prof. UWr. Jędrzej Morawiecki, z Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Badacz, pisarz, publicysta, z doktoratami z filologii słowiańskiej i socjologii. Autor książek, reportaży i wywiadów, laureat wielu nagród.
Wątki osobiste dominowały w wykładzie lecz plon jego wielokrotnych podróży na Wschód daje się zamknąć w stwierdzeniu, że imperium miało się rozpaść a teraz nadal krzywdzi! Profesor szukał narzędzi do opisu poradzieckiej rzeczywistości. Jako akademik badał korelacje historyczne, odróżnianie przyczyn od skutków przemian, z zadawaniem pytań i dawaniem odpowiedzi. Jako dziennikarz – snuł jakąś opowieść, obserwował ludzi i zjawiska, i w nich uczestniczył. Przeprowadził wiele wywiadów w różnych środowiskach, między innymi wśród wissarionowców – wyznawców sekty założonej przez policjanta drogówki a potem mieniącego się Chrystusem – zbawcą świata. Spotykał się także z „reżimowymi” oraz „niepokornymi” dziennikarzami – na Białorusi i w Rosji. Przyznał: – Przed rozmowami sądziłem, że demony przeszłości odeszły. Jednak „mit ojczyźniany”, rozumiany na opak nadal się trzyma. Oni nadal uważają, że Wschód jest silny, a Zachód – zgniły.
Tak, jak w 2014 roku, po agresji na Krym i Donbas, dominuje w Rosji przekonanie, że ona wyzwala a nie anektuje i zabiera ukraińskie ziemie. Propaganda ma się dobrze. Wręcz – coraz lepiej. Myślenie, że da się stworzyć lepszy świat bez przemocy. Przemocy z innych stron, „nie naszej” jest niewiarygodnie zakorzenione…
Gość zaznaczył, że teraz – po bankructwie utopii – Rosja jest karykaturą świata. Rzeczywistość zaczęła mrocznieć. Odwoływał się do swojej książki „Szuga” (to rodzaj zmarzniętego błota – wyjaśniał) podkreślając, że „po odwilży znowu wszystko zamarza”. Na wschodzie zachodzi wiele złożonych procesów. Zapewne nie wszystkie mają negatywny wydźwięk. Zdaniem profesora – w jego przypadku – próba połączenia pisarstwa akademickiego i literackiego czy reporterskiego przynosi dobre rezultaty.
17 października, jak zawsze o godz. 12-ej, w CKU UE odbędzie się uroczysta inauguracja zajęć dla słuchaczy UTW. A w minionym tygodniu, w nowym roku akademickim, rozpoczęły się różne zajęcia – umysłowe i sprawnościowe.
Małgorzata Garbacz
Rok akademicki 2024/2025
Bogaty czerwiec`2025 …
…oczywiście, w wydarzenia. W tym zestawieniu, najpierw słuchacze wzięli udział w międzypokoleniowej grze terenowej, organizowanej przez Akademię Wojsk Lądowych, przy ul. Czajkowskiego, 25 czerwca 2025 r. Drużyna: Anna Janicka, Grażyna Oborska-Fogtman, Lidia Rymko, Lech Koclęga – zajęła pierwsze miejsce i wręczono jej okolicznościowy puchar. Rywalizacja polegała na wędrówce według mapy i wykonywaniu zadań w każdym punkcie postoju. Okazja, czyli Dni Klimatu, była przesłanką tematyczną, zatem polecenia głównie dotyczyły ekologii. Był ruch, sukces. A teraz są gratulacje.
Spektakl „Haiku jest muzyką”, w reżyserii Alfreda Kampy, słuchacza UTW w UE otworzył obchody 10-lecia Polskiego Stowarzyszenia Haiku (8 – 10.06.) W gronie zwolenników tego rodzaju twórczości jest wielu kolegów z tej uczelni, którzy także świętowali. Anna Ejfler przygotowała prezentację i oprawę, inni w kimonach i stylizowanych strojach recytowali wiersze. Jak się okazało, bardzo melodyjne w odbiorze. Gratulacje i życzenia owocnej twórczości, także w propagowaniu poezji i kultury japońskiej.
W niedzielę, 8.06.2025 r., w klubie Anima, inna artystyczna uczta. Chór Apasjonata UTW w UE dał koncert, wieńczący obchody swego15-lecia. 20 grudnia ubiegłego roku, uroczystość odbyła się w mateczniku, czyli na uczelni, a teraz poza nią. Serdecznie zostali powitani dr Andrzej Bodak, pełnomocnik Rektora ds. UTW, Beata Zając – Przewodnicząca Prezydium Samorządu Słuchaczy wraz z kilkoma osobami z tego grona. Chórzyści zaśpiewali ponad 20 utworów i recytowali wiersze. Było dużo wspomnień, kronika wydarzeń, laurów i całe „naręcza” podziękowań. Dla Bartosza Jugo, który był dyrygentem przez dziesięć lat, dla szefującym sekcji chóralnej: Urszuli Ferenc (2009 – 2010); Annie Ejfler (2011 – 2022; 11lat!), Irenie Łuszcz (2023 – 2024) i obecnie – Bożenie Dmoch. Podziękowano pracownikom klubu. A przede wszystkim – publiczności, która wiernie towarzyszy Apasjonacie, co znakomicie dopinguje do dalszego doskonalenia kunsztu wokalnego i scenicznego. Dzięki dyrygentom, którymi byli: * Anna Grabowska-Borys (2009 – 2010); * Magdalena Leśko (2010 – 2011); * Kalina Piasecka (2011 – 2012); * Bartosz Jugo (2013 – 2023); * Kornelia Pukacka (od października 2024 r.). Były też kwiaty dla obecnej pani dyrygent i pani akompaniator – Marty Cwynar.
Plan był taki, aby niedzielny występ dostarczył radości, wzruszeń i refleksji. Z pewnością został zrealizowany. Chórzyści są razem w muzycznej pasji, rozwijają się – podkreśliła prowadząca uroczystość, red. Małgorzata Garbacz. I jeszcze – pogłębiają integrację, sławią dobre imię Uniwersytetu Ekonomicznego. Udowadniają, że w każdym wieku można być aktywnym i pielęgnować zainteresowania, a nie emerytalną codzienność. Z Hymnu UTW w UE: „Masz już tyle lat, ile w Tobie jest uśmiechu, Kochaj ten cały świat, bo jesteś w trzecim wieku”. Chór ma różnorodny repertuar – m.in. pieśni patriotyczne, kolędy, klasyczne przeboje in. To też walor, że taką cegiełkę dokłada do kulturowej spuścizny. A nie od dziś wiadomo, że „Muzyka wpływa na uszlachetnienie dobrych obyczajów” (słowa Arystotelesa). Trzeba jeszcze zapowiedzieć, że inny spektakl, pod kierunkiem Stefana Kaufmana, w wykonaniu grupy „Zielono nam”, z UTW w UE, odbędzie się 15 czerwca, o godz. 17-ej, w tym samym klubie. Zapraszają serdecznie kolejni artyści. Będzie sentymentalnie, sądząc po tytule „lata dwudzieste, lata trzydzieste”.
Małgorzata Garbacz
Ekopodróżowanie
Jak podróżować odpowiedzialnie, czyli turystyka zrównoważona w praktyce – na to pytanie odpowiadały 30.05.2025 r. dr hab., prof. UE Agnieszka Stanimir i dr Klaudia Przybysz, z Katedry Ekonometrii i Badań Operacyjnych naszej uczelni. Obie panie biorą udział w realizacji projektu Akademia Zrównoważonej Turystyki, razem z pracownikami akademickimi Uniwersytetu Łódzkiego (www.fundacja.uni.lodz.pl/biezace-projekyu/akademia-zrownowazonej-turystyki).pl). Znamy grzechy popełniane podczas wojaży. Pierwsze z brzegu: brak segregacji śmieci, marnotrawstwo zużycia wody, godzenie się na codzienną zmianę ręczników lub pościeli w hotelach itp. Ale są inne, złe zachowania i nawyki o negatywnych skutkach. Podczas wykładu zostały omówione cele zrównoważonego rozwoju, podpisane w 2015 roku przez wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej. Obowiązują w wielu dziedzinach, także w turystyce. Warto je wymienić.* Koniec z ubóstwem; * Zero głodu; * Dobre zdrowie i jakość życia; * Dobra jakość edukacji; * Równość płci; * Czysta woda i warunki sanitarne; * Czysta i dostępna energia; * Wzrost gospodarczy i godna praca; * Innowacyjność, przemysł, infrastruktura: * Mniej nierówności; * Zrównoważone miasta i społeczności; * Odpowiedzialna konsumpcja i produkcja; * Działania w dziedzinie klimatu; * Życie pod wodą; * Życie na lądzie; * Pokój, sprawiedliwość i silne instytucje; * Partnerstwa na rzecz celów.
Wyzwaniem jest pokonywanie problemów, choć są znane. Kierunkiem jest rozumienie i stosowanie odpowiedzialnego podróżowania i upowszechnianie dobrych praktyk. Trzeba szukać organizatorów, którzy oferują „ekopodejście”. Na przykła, jeden z portali, wymienionych podczas wykładu, to SLOWHOP, który wspiera się zgrabnym hasłem: buszować po świecie z czułością. Inne wykorzystują angielskie „Travel minfully”, czyli podróżuj świadomie. Z szacunkiem do lokalnej ludności, kultury, historii, infrastruktury i przyrody. Bo zatłoczone miasta, plaże, zabytki i wszelkie atrakcje doskwierają turystom i mieszkańcom.
Podczas wykładu, ostatniego w roku akademickim, były też podziękowania dotychczasowemu Prezydium Samorządu Słuchaczy oraz życzenia dla nowego. Ukonstytuowało się ono tak: Przewodnicząca – Beata Zając; Zastępcy – Irena Dras i Anna Janicka; Sekretarz Danuta Dostal-Semla; Skarbnik – Grażyna Oborska-Fogtman; Członkowie – Janina Gabara, Halina Harasimowicz, Grażyna Łach, Witold Olszański. A Komisja Rewizyjna tak: Wanda Masewicz-Pełka – Przewodnicząca, Renata Brzozowska – Sekretarz, Anna Nosarzewska – Członek. Dla przypomnienia, zgodnie z Regulaminem: Organami Samorządu Słuchaczy są Prezydium Samorządu Słuchaczy, Komisja Rewizyjna, Rada Słuchaczy. Członkowie Prezydium i Komisji Rewizyjnej pochodzą z wyboru. Kadencja trwa 3 lata i rozpoczyna się 1 czerwca. Obecna kadencja kończy się 31 maja 2025 r.
I jeszcze propozycja. Chór UTW w UE „Apasjonata”, z Kornelią Pukacką – dyrygentką, zaprasza na koncert podsumowujący obchody swego 15-lecia: 8 czerwca 2025 roku, Wrocławski Klub Anima, przy ul. Pilczyckiej 47, o godz. 17. To ostatni akcent roku akademickiego 2024/2025. Muzyczne wejście w wakacyjny czas. Niech będzie udane!
Małgorzata Garbacz
Mądry finał
Rok akademicki został zamknięty podwójnie. Najpierw była część wykładowa, a potem – biesiadna. 29 maja 2025 r., w ramach realizacji projektu edukacji historycznej, dofinansowanego z budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego oraz uczelni, słuchacze UTW w UE spotkali się w Starej Garbarni, w Leśnicy. Po powitaniu gości, co uczynił dr Andrzej Bodak, Pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE, głos zabrał prof. UE dr hab. Andrzej Okruszek, Prorektor ds. Studenckich i Kształcenia. – Jako przyjaciel UTW gratuluję pomysłu, który nie tylko ma pogłębić wiedzę ale przyczynić się do integrowania środowiska seniorskiego.
Następnie – Teresa Ziegler, Prezes Federacji UTW na Dolnym Śląsku, mówiła o jubileuszu 50-lecia tego ruchu, podkreślając jego zasięg, bo w kraju działa prawie 650 takich jednostek, skupiając ok. 7 tys. osób. „Pod skrzydłami” federacji zmieściło się już 28 jednostek (m.in. 5 – z wyższych szkół, 16 – ze stowarzyszeń i fundacji). Jako drugi w naszym kraju, w 1976 roku, powstał UTW w Uniwersytecie Wrocławskim. UTW w UE istnieje od 2008 roku.
Owocnego spotkania życzył Sławomir Piechota, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, b. poseł pięciu kadencji Sejmu RP. Zaznaczył, że na działalność tych uniwersytetów składa się ogrom pracy wielu ludzi. – Trzeba inwestować w dobre relacje, bo one są fundamentem rozwoju każdej wspólnoty.
W części pierwszej wykład wygłosił dr Roland Mruczek z Wydziału Architektury, z Katedry Historii Architektury, Sztuki i Techniki Politechniki Wrocławskiej. Mówił o zamku piastowskim, który znajduje się (a właściwie jego pozostałości) pod siedzibą Zgromadzenia Sióstr Szkolnych de Notre Dame, przy ul. Św. Marcina 12. I wymienił jeszcze dwa zamki – na lewym brzegu Odry. Następnie – prof. dr hab. Jan Harasimowicz wybitny historyk sztuki i kultury, Dyrektor Muzeum UWr. od 1 marca 2010 r., autor Atlasu Architektury Wrocławia przedstawił losy tzw. zamku cesarskiego, znajdującego się w miejscu dzisiejszego kościoła Uniwersyteckiego (ślady murów w zakrystii). Obie lokalizacje są chętnie odwiedzane przez wrocławian, także słuchaczy UTW w UE. W ten sposób wypełnia się zasada aktywności seniorów, ich gotowości do odświeżania wiedzy, w tym – historycznej. I chęci komentowania wysłuchanych wykładów. Jak zawsze, sprzyja to kontaktom społecznym. Zapobiega marginalizowaniu, a wzmacnia poczucie zadowolenia z obecności w dużej grupie, chłonącej wiedzę nie tylko współczesną. W tym przypadku – również z zakresu dorobku kulturowego miasta. – Historia, bowiem buduje poczucie dzisiejszej tożsamości – przypomniała red. Gosia Garbacz, prowadząca całe przedsięwzięcie.
Historyczne „wędrówki” poprzedziły konkurs wiedzy. Danuta Dostal-Semla z Prezydium Samorządu zaprosiła uczestników i zadawała pytania. Laureaci otrzymali książki wydawnictwa Emka, „654 zagadki o Wrocławiu”, z dedykacją autora, przewodnika – Andrzeja Konarskiego, także słuchacza UTW. On także opracował pytania konkursowe. Po quizie, można było kupić inne pozycje książkowe tego edytora. Trzeba podkreślić, że dotacja przeznaczona na realizację zadania publicznego wpisuje się w cele przyjęte przez Zarząd Województwa, tj. aktywizację i integrację społeczną oraz organizację konferencji, seminariów itp.
Rezultat jest mierzony wysoką jakością czy raczej kalibrem zadania. Ale także, zwyczajnie, aprobatą uczestników dla dobrze pomyślanego przebiegu zwieńczenia całorocznego kształcenia ustawicznego. Stara Garbarnia odmłodniała, goszcząc tylu energicznych uczestników, z otwartymi umysłami i chętnymi do wspólnego przeżywania dziedzictwa kulturowego. „Siła spotkań i edukacji w odkrywaniu miasta” – to wiodący motyw tego wydarzenia, zarazem jego trafne resume.
Małgorzata Garbacz
10-lecie polskiego haiku
A właściwie – Polskiego Stowarzyszenia Haiku. Jubileuszowe obchody zaplanowano na 6 – 8 czerwca 2025 roku, we wrocławskim Klubie Muzyki i Literatury. Otworzy je spektakl „Haiku jest muzyką”, w reżyserii Alfreda Kampy, słuchacza UTW w UE. W gronie zwolenników tego rodzaju twórczości byli i są także inni koledzy i znajomi z tej uczelni: Stefania Bronowicka, Anna Ejfler, Alfred Kampa, Wanda Masewicz-Pełka, Barbara Patuszyńska, Krystyna Ziemińska, Stefania Kalinowska, Maria Walkowiak, Elżbieta Anna Kołodziejczyk, Małgorzata Formanowska, Anna Kałużna. Wielu z nich wchodziło w skład założycieli Stowarzyszenia. Nadal propagują tę twórczość, doskonalą warsztat i wydają tomiki wierszy. Są wyczuleni na klasyczne wzorce japońskie i na współczesne trendy tej poezji.
Warto przypomnieć, że haiku to krótka forma poetycka, która składa się z trzech wersów: 5, 7 i 5 sylab. Najczęściej dotyczą przyrody, chwilowych obserwacji i przeżyć. Przykłady: „Zapach w kwiatach białego bzu, brzęczą owady” (Stefania Kalinowska); „Krótki cień drzewa pada na rząd irysów, słońce w zenicie” (Alfred Kampa); „Noc Świętojańska zabłąkanej dziewczyny, wianek na wodzie” (Wanda Masewicz-Pełka); „W sadzie od rana uwijają się pszczoły, pachnie miodem” (Anna Ejfler). Właśnie – to takie przebłyski natury i naszych odczuć…
Dziesięć lat temu adepci Polskiej Szkoły Klasycznego Haiku „KUZU” oraz miłośnicy poezji haiku z całej Polski zebrali się w Szaflarach, powołując Polskie Stowarzyszenie Haiku. Prawie 40 procent członków założycieli pochodziło z Wrocławia zatem rocznicowe obchody rozpoczną się tutaj. Oprócz okolicznościowych wystąpień, w programie przewidziano przedstawienia, filmy, koncerty, prezentację nowego logo, dotychczas wydanych tomików, konkurs jednego haiku, spacery po wrocławskim Ostrowiu Tumskim oraz wręczenie medali dyplomów honorowych. Gratulacje i życzenia dobrej energii i weny w sprawdzonej grupie niezwykłych autorów.
Małgorzata Garbacz
Seniorzy w Europie
Co kraj to obyczaj, więc nic dziwnego, że różny jest poziom satysfakcji seniorów i opieki nad nimi. 23.05.2025 r. prof. dr hab. Małgorzata Michalewska-Pawlak – z Instytutu Studiów Europejskich Uniwersytetu Wrocławskiego omówiła to dokładnie, ze wsparciem statystyki. Najszczęśliwsi są seniorzy w Szwecji. Miary są różne tak, jak wiek emerytalny w poszczególnych państwach. O jakości życia decydują warunki materialne, zdrowie, relacje społeczne oraz infrastruktura i środowisko naturalne w miejscu zamieszkania.
To jest, między innymi, przedmiotem gerontologii, bo twarz Europy, to twarz dojrzałego człowieka. W 2023 roku można było tak powiedzieć o ponad 21% populacji całego kontynentu. Wskaźnik rośnie i jest określenie „srebrna gospodarka” i takież inne dziedziny. Potencjał do wykorzystania. Tym bardziej, że ludzie dłużej żyją. W Europie średnio do 81,5 roku; w Hiszpanii, Francji, Luksemburgu, we Włoszech i na Malcie – do 84; w Polsce – do 78,6. Wszędzie są problemy z brakiem lekarzy i pielęgniarek; podobnie – z niedostateczną aktywnością starszeństwa i z ich typowymi chorobami. Czynniki te rzutują na poziom satysfakcji. Obniżają go brak więzi rodzinnych i społecznych, starzenie się biologiczne i poznawcze, niedoskonałości opieki medycznej, proces ubożenia, wykluczanie społeczne, depresja.
Pani profesor przedstawiła ciekawe zestawienie. Relacje rodzinne seniorów w Skandynawii, Wielkiej Brytanii, Beneluksie są luźne. Usługi opiekuńcze wspierają instytucje zewnętrzne, zależne od zasobności majątkowej każdego pacjenta. W Wielkiej Brytanii pomoc jest świadczona stacjonarnie, w miejscu zamieszkania, natomiast w krajach skandynawskich ludzie starsi trafiają często do domów opieki. W Niemczech, Włoszech, Austrii, Francji i Szwajcarii system zasilają emigranci z Europy Środkowo-Wschodniej, mieszkając z nim i wspierając. W krajach Europy Południowej, w tym Polski, opieka nad seniorem spoczywa raczej na rodzinie, a starsi odwdzięczają się materialnie i – zajmując się wnukami.
Krajowe systemy są różne. Polityka senioralna ma jednak podobne cele: usprawnianie opieki zdrowotnej, zwiększanie kadry, zachęcanie do aktywności, angażowanie podmiotów publicznych, społecznych i prywatnych w podnoszenie jakości życia seniorów. Ich dobrostan (doświadczenie, sprawność, aktywność) jest walorem dla młodszych pokoleń i dla wielu aspektów działalności państwa.
Z takiego przekonania wyszło Prezydium Samorządu Słuchaczy, organizując zakończenie roku akademickiego w dwuelementowej formule: konferencyjnej i biesiadnej, zaplanowanej na 29 maja.
Małgorzata Garbacz
Koniec kadencji 2023-2025
W minionej kadencji w skład Prezydium Samorządu Słuchaczy wchodzili: Danuta Grudzień – przewodnicząca, Irena Dras – zastępca, Krystyna Myszka – zastępca, Anna Janicka – zastępca, Irena Łuszcz – skarbnik, Danuta Dostal-Semla – sekretarz, Halina Puchała – członek, Janina Gabara – członek, Witold Olszański – członek. W Komisji Rewizyjnej: Wanda Masewicz-Pełka – przewodnicząca, Elżbieta Kluszczyńska – sekretarz, Renata Brzozowska – członek. Wszystkim za pracę i zaangażowanie podziękował dr Andrzej Bodak, pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE. Wręczył dyplomy i kwiaty. Bukiety otrzymały też: Anna Ejfler za niespożyte siły na rzecz utytułowanego chóru „Apasjonata”, a także sekcji haiku oraz red. Gosia Garbacz, której podziękowano za profesjonalne, interesujące i punktualne relacje o aktywności samorządu i słuchaczy na uczelnianym portalu internetowym.
Na początek opisu Ogólnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego właśnie taki akcent, bowiem UTW samorządnością stoi. To wielka wartość tego ciała. To cecha mądrych seniorów, którzy wzbogacają swoje życie i również innym oferują jego nietuzinkowe urozmaicenie. Oczywiście, w porządku obrad, które prowadziła Elżbieta Kowalczyk, znalazły się wszystkie obowiązkowe punkty: podsumowanie kadencji, udzielenie absolutorium ustępującemu Prezydium Samorządu, wybory komisji, głosowanie, ogłoszenie wyników. W swoim sprawozdaniu Danuta Grudzień zawarła informacje o kilku projektach, które uzyskały dofinansowanie z budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego na kwotę prawie 50 tys. złotych i matecznika, czyli Uniwersytetu Ekonomicznego na kwotę 35 tys. Dzięki temu słuchacze odwiedzili kościoły Pokoju w Świdnicy i Jaworze, obejrzeli nowoczesną wystawę dzieł Gustawa Klimta oraz wzięli udział w konferencji (wykłady specjalistów z naszej UE) o walorach minionych pokoleń i potrzebie współdziałania. A 29 maja 2025 r. wysłuchają wykładów o reliktach zamków we Wrocławiu. Oba wydarzenia są połączone z finałem roku akademickiego, w integracyjnej formule, w Starej Garbarni. A propos wychodzenia na zewnątrz: UTW w UE ma przedstawicieli: w dolnośląskim gremium seniorów – E. Kowalczyk – i miejskim – W. Olszański.
Podczas minionych czterech semestrów (kadencja Samorządu) zrealizowano 49 wykładów w niezwykłym wachlarzu tematów, z udziałem 50 gości. Wśród nich byli: Marek Krajewski – wrocławski autor kryminałów, Władysław Frasyniuk – działacz społeczny, b. opozycjonista i Sławomir Piechota – samorządowiec, b. poseł na Sejm RP. W ramach otwierania się, jeszcze: UTW gościł seniorów z Łotwy, młodzież hiszpańską i portugalską (Erasmus). Było też podjęcie współpracy z uczelnianą biblioteką i innymi „inicjatywami na campusie”. A w planach – współdziałanie z pobliskim V LO oraz starania o przyjęcie do europejskiej federacji uczących się seniorów.
Każdy słuchacz może znaleźć miejsce rozwijania swoich pasji, w siedemnastu sekcjach zainteresowań. Dają one ponadto poczucie wpływu na sensowne zagospodarowanie czasu i zapobiegają osamotnieniu. Jak programowe hasło zabrzmiało ostatnie zdanie D. Grudzień: – Chodzi o to, aby każdy czuł się dobrze w społeczności naszego UTW.
W wyniku głosowania, wybrano 9-osobowe nowe Prezydium Samorządu oraz nową 3-osobową Komisję Rewizyjną (oddano odpowiednio – 151 i 149 ważnych głosów). Wszyscy mają 2 tygodnie na ukonstytuowanie się. Potem przedstawimy koleżanki i kolegów na tych łamach. Ale już teraz należą się serdeczne podziękowania tym, którzy pracowali przed i na Ogólnym Zebraniu. A szczególne ukłony trzeba skierować do grupy słowno-muzycznej „Zielono nam”, która umiliła czas liczenia głosów. Przedstawiła „Lata dwudzieste, lata trzydzieste” w kilkunastu znanych, sentymentalnych piosenkach. Zanim nowo wybrani rozpoczną pracę, jeszcze ostatnie akordy (do 6 czerwca br.) tej kadencji i zajęć. Małgorzata Garbacz
Racja stanu
To nadrzędny interes państwa i narodu, wspólny dla większości obywateli i organizacji działających na ich rzecz. Definicyjne podejście oznacza, że może dotyczyć suwerenności, pozycji ekonomicznej oraz pozycji w sojuszach gospodarczych i politycznych. Wydaje się, że na takiej kanwie, 9 maja 2025 r., „oparł się” prof. dr hab. Rafał Juchnowski, z Instytutu Studiów Europejskich Uniwersytetu Wrocławskiego. – Polska wstąpiła do UE głównie z przyczyn geopolitycznych, szukając bezpieczeństwa i stabilności – mówił na wstępie. – Integracja regionu wpisywała się w polskie cele praktyczne, z poszanowaniem różnorodności. Kontynuował: – Geograficznie nasz kraj znajdował się między despotyzmem na Wschodzie a absolutyzmem na Zachodzie. Po 1989 roku nastąpił powrót do tradycyjnego rozumienia polskiej racji stanu. – Nasz kraj uczestniczył w wielu gremiach europejskich. Miał i ma ambicje bycia kreatorem rozwoju struktury, jaką jest UE – zaznaczył.
W wykładzie gość zawarł wątki historyczne, z uwzględnieniem idei federalizmu. – Trzeba umieć chodzić na kompromisy, zachowując tożsamość i troskę o bezpieczeństwo. – Rozumiem sceptyczne opinie. Rzecz w tym, aby racja stanu polegała także na kształtowaniu mentalności politycznej Europejczyków. Aby przyjąć model rozwiązań społecznych, administracyjnych i innych, które zmierzają do zapewnienia jedności w różnorodności. – Decydują najmocniejsi – mówił wykładowca – ale Polska oczekuje dopuszczenia do współrządów. Europie Zachodniej potrzebna jest Europa Środkowo-Wschodnia, w tym Polska. Wszyscy chcą stabilności w ramach integracji. – Choć są krytycy, trzeba szukać i znaleźć adekwatne miejsce w UE do możliwości i aspiracji naszego kraju.
Tuż po wykładzie słuchaczy sfotografowano na pamiątkowym zdjęciu, z okazji 50-lecia ruchu UTW w Polsce. A teraz – przed nimi Ogólne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze. 16 maja 2025 r. zostanie podsumowana 2-letnia kadencja Samorządu i słuchacze wybiorą nowych jego członków.
Małgorzata Garbacz
Racja stanu
To nadrzędny interes państwa i narodu, wspólny dla większości obywateli i organizacji działających na ich rzecz. Definicyjne podejście oznacza, że może dotyczyć suwerenności, pozycji ekonomicznej oraz pozycji w sojuszach gospodarczych i politycznych. Wydaje się, że na takiej kanwie, 9 maja 2025 r., „oparł się” prof. dr hab. Rafał Juchnowski, z Instytutu Studiów Europejskich Uniwersytetu Wrocławskiego. – Polska wstąpiła do UE głównie z przyczyn geopolitycznych, szukając bezpieczeństwa i stabilności – mówił na wstępie. – Integracja regionu wpisywała się w polskie cele praktyczne, z poszanowaniem różnorodności. Kontynuował: – Geograficznie nasz kraj znajdował się między despotyzmem na Wschodzie a absolutyzmem na Zachodzie. Po 1989 roku nastąpił powrót do tradycyjnego rozumienia polskiej racji stanu. – Nasz kraj uczestniczył w wielu gremiach europejskich. Miał i ma ambicje bycia kreatorem rozwoju struktury, jaką jest UE – zaznaczył.
W wykładzie gość zawarł wątki historyczne, z uwzględnieniem idei federalizmu. – Trzeba umieć chodzić na kompromisy, zachowując tożsamość i troskę o bezpieczeństwo. – Rozumiem sceptyczne opinie. Rzecz w tym, aby racja stanu polegała także na kształtowaniu mentalności politycznej Europejczyków. Aby przyjąć model rozwiązań społecznych, administracyjnych i innych, które zmierzają do zapewnienia jedności w różnorodności. – Decydują najmocniejsi – mówił wykładowca – ale Polska oczekuje dopuszczenia do współrządów. Europie Zachodniej potrzebna jest Europa Środkowo-Wschodnia, w tym Polska. Wszyscy chcą stabilności w ramach integracji. – Choć są krytycy, trzeba szukać i znaleźć adekwatne miejsce w UE do możliwości i aspiracji naszego kraju.
Tuż po wykładzie słuchaczy sfotografowano na pamiątkowym zdjęciu, z okazji 50-lecia ruchu UTW w Polsce. A teraz – przed nimi Ogólne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze. 16 maja 2025 r. zostanie podsumowana 2-letnia kadencja Samorządu i słuchacze wybiorą nowych jego członków.
Małgorzata Garbacz
Trening sprawności
A właściwie – autotrening, bo przy użyciu prostego urządzenia, znanej kołyski do wykonywania brzuszków, ale uzupełnionej ruchomym statywem na telefon. A w nim – nie tylko specjalna aplikacja do ćwiczeń – na leżąco i stojąco, wykonywanych najlepiej dwa razy w tygodniu, po ok. 20 minut. Pomysł urządzenia, które rozwija się pod opieką uczelnianego InQube (Uniwersytecki Inkubator Przedsiębiorczości), przedstawił 25 kwietnia 2025 r., przed wykładem, Jan Surudo wraz ze współpracownikami – dr Natalią Danek, fizjologiem z AWF oraz z – Wojciechem Małolepszym.
Prezentacja uświadomiła słuchaczom, że trening mogą wykonywać samodzielnie. Celem jest wzmocnienie mięśni brzucha i obręczy biodrowej. To są części ciała, najbardziej narażone na zmiany – ewolucyjne i dominacji siedzącego trybu pracy i życia (narzucanych przez nowoczesne technologie). Zapewne taka jest geneza firmy tryVinci Body & Mind lecz chodzi o promowanie rozległych korzyści. Do pokazu zaproszono chętnych z sali. Kiedy wszyscy ćwiczący i widzowie przekonali się o walorach urządzenia, zadali pytania o dostępność. Padła odpowiedź – o jesieni br., stosunkowo niskiej cenie (na kieszeń seniora) i możliwości wcześniejszych konsultacji z twórcami tej metody autotreningowej. Słuchacze UTW, w dojrzałym wieku, często borykają się z osteoporozą, osteopenią i zwyrodnieniami. Czasem są to bolesne dolegliwości.
Goście akcentowali, że wzmocnienie mobilności stawów niesie wiele dodatkowych pożytków: znakomicie wpływa na stabilizację postawy, świadome napinanie i rozluźnianie mięśni. W ogóle – na kompleksowe funkcjonowanie, aby całe ciało było jak najdłużej aktywne i sprawne. Słuchacze nie kryli pozytywnego odbioru prezentacji i aprobaty dla „sprytnego” urządzenia, do zastosowania w warunkach domowych.
Małgorzata Garbacz
Zdrowie psychiczne
Mówił o nim, w kontekście europejskim, dr Piotr Toczyski – socjolog i psycholog z Akademii Pedagogiki Specjalnej. W wykładzie, 25 kwietnia 2025 roku, odwoływał się do swoich międzynarodowych doświadczeń i badań dotyczących włączania (inkluzywności) seniorów do cyfrowych obszarów. Przedstawił nowe podejście do zdrowia psychicznego Centrum Dokumentacji Europejskiej na UE i Komisji Europejskiej.
Wśród rozważanych wszędzie zagadnień jest stres, lęk, depresja, uzależnienie od leków, zaburzenia neurodegeneracyjne ludzi starszych. Należy o tym mówić, wzmacniać jakość życia, bowiem zdrowie psychiczne rzutuje na zdrowie fizyczne. Znaczenie ma dialog międzypokoleniowy i wzajemna troska. Podczas pandemii dystansowanie społeczne zepsuło solidarność. Teraz trzeba odbudować sztukę życia społecznego i publicznego. Owszem, w różnych krajach UE jest kłopot z dostępnością do psychologa i psychiatry, a nie można tego regulować odgórnie. Każdy kraj musi szukać własnej ścieżki poprawy, między innymi, opracowując katalogi dobrych praktyk, szkolenia lekarzy rodzinnych przez lokalnych psychiatrów.
Jest sporo udogodnień – aplikacji i seniorzy mogą z nich korzystać. – Znany jest program „srebrne treści cyfrowe” – zaznaczył wykładowca – i warto włączać się w różne grupy dyskusyjne, choćby w mediach społecznościowych. – Każdy powinien poczuć się potrzebny. Najpierw przyznać się do samotności i szukać sposobów nawiązywania więzi z innymi. Bo właśnie – wycofanie się z kontaktów społecznych może być oznaką depresji. Szukać grupy dla siebie i nie poddawać się epidemii samotności. – Umieć cieszyć się życiem i robić to razem z innymi – to ciągle jest najlepsza recepta na życiowy dobrostan.
Małgorzata Garbacz
Wina dzban!
To był poczęstunek wybornymi informacjami o winie. 11 kwietnia 2025 roku zaserwował go prof. dr hab. Dariusz Galasiński – psycholog, lingwista z Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zamiłowania – sommelier w restauracji Monopol. Bada, jak o winie mówią profesjonaliści i amatorzy. – To przetwórstwo jest ważną częścią tożsamości narodowej i regionalnej. Od dziesięciu tysięcy lat pije się wino (obecnie – industrialne i „fine wine”, którego jakość i przeżycia estetyczne mają znaczenie). Nie ma Europy bez wina, choć mamy już wino bez Europy. Jest bowiem produkowane na wielu kontynentach świata. W Polsce, znane od XVI wieku i najpierw preferowane węgierskie.
Profesor cytował zdanie z książki filozofa Edwarda Singerlanda pt. „Drunk”: Nie ma cywilizacji bez alkoholu. Owszem, pod warunkiem, że spożywa się go z umiarem. – A po winie stajemy się bardziej towarzyscy, mamy łatwiejsze kontakty z innymi, poprawiamy nastrój. Ale zdarza się i kac. Znawcy twierdzą, że to ostrzeżenie ze strony biologii… Wiadomo, że wino przynosi „poziom delikatnego upojenia, czyli rauszu”. Już w Biblii pojawiało się w kluczowych momentach. Gość przypominał, że wino symbolizowało krew Jezusa; po wielkim potopie Noe sadził winorośl. Akceptowano napój; było zrozumienie dla jego jakości. Są przykłady, że wiele postaci historycznych regularnie go pijało.
Współcześnie, ktoś, kto naprawdę się zna na winie i jego walorach, zaliczany jest do koneserów. – Jest pięć grup konsumentów: * ci, co piją na pokaz; * piją ze snobizmu; * konformiści; * hedoniści (piją dla własnej przyjemności) oraz * perfekcjoniści (piją tylko to, co uważają za warte wypicia). – Bo – podkreślał ekspert – to, co masz w kieliszku mówi o tobie: jaki masz status, wykształcenie, kulturę itd. A jeśli dawać w prezencie, to lepsze gatunki.
Ciekawostka – cena renomowanego wina zaczyna się od kilkudziesięciu tysięcy złotych (stare lub wyjątkowe roczniki, limitowane edycje). Uwaga na fałszerzy. Dlatego są kontrole jakości wina, prawnie chroni się tereny upraw, nazwy i pochodzenie oraz oznacza krainy geograficzne i – rzecz jasna – monitoruje dystrybucję. Według brytyjskiego krytyka trunku – Stuarta Pigotta, jest kilka przykazań „winnej sztuki”: wino jest dobre, na ile ci smakuje; nie ma na ogół zależności między ceną a jakością; nie jest ani tak skomplikowane ani tak delikatne, jak się przyjmuje; nie ma złych opisów wina; jedyny błąd – to psucie radości z jego degustowania. Warto jeszcze przypomnieć zgrabną maksymę: „Życie jest zbyt krótkie, aby pić kiepskie wino”.
Małgorzata Garbacz
Bezpieczny kraj
Jeśli przyjąć, że infrastruktura krytyczna to wszystko, co ważne w kraju, czyli ma podstawowe znaczenie dla społeczeństwa i gospodarki, to są poważne wyzwania, zwłaszcza dzisiaj, w niespokojnym świecie. Mówił o tym 4 kwietnia 2025 r. ppłk rez. dr inż. Zbigniew Grobelny, z Akademii Wojsk Lądowych. – Każde państwo ma swoją infrastrukturę krytyczną; ma ją też UE. Są dokumenty, które precyzują, co się zalicza do infrastruktury krytycznej, także w odniesieniu do państw członkowskich. – W Polsce mamy około 380. takich obiektów. Obejmują one następujące systemy: * zaopatrzenia w energię, surowce energetyczne i paliwa; * łączności; * sieci teleinformatycznych; * finansowe; * zaopatrzenia w żywność; * zaopatrzenia w wodę; * ochrony zdrowia; * transportowe; * ratownicze; * zapewniające ciągłość działania administracji publicznej; * produkcji, składowania, przechowywania i stosowania substancji chemicznych i promieniotwórczych, w tym rurociągi substancji niebezpiecznych. Wykładowca omówił po kolei systemy i ich elementy oraz poziom zagrożenia w niezbędnym działaniu. Dziesiątki tysięcy (to szacunek laika) składowych wrażliwych uzmysłowił, że każde państwo spowija ogromna pajęczyna, która obejmuje wszystkie aspekty jego aktywności. Wdarcie się do tej sieci rodzi wielkie kryzysy, kiedy zostaje zaburzone należyte funkcjonowanie państwa oraz – życie i bezpieczeństwo jego obywateli.
– Zagrożenia militarne – to ataki fizyczne, cyberataki, zaburzenia zarządzania i eksploatacji, ilości dóbr i mediów itp. Zagrożenia pozamilitarne – demonstracja siły, prowokacje i szantaże militarne. Największym zagrożeniem dla Polski i NATO jest obecnie Rosja. Bo chce odzyskać dawne strefy wpływów przez podważenie ładu międzynarodowego i rozbicie jedności Zachodu oraz polaryzację społeczeństw. Specjalista zaakcentował, że naszemu krajowi najbardziej zagraża potencjał tzw. obwodu kaliningradzkiego. Rosja ma rozbudowane systemy dalekiego rozpoznania. A my i w/w sojusz? – Mamy coraz więcej nowoczesnych środków obrony, odstraszania (do tej pory broń jądrowa, a teraz – z wykorzystaniem sztucznej inteligencji), powstrzymania i zniechęcania wroga. Takie ustalenia przyniósł szczyt NATO w 2016 roku. – No i zbroimy się na potęgę, żeby nie dać się zaskoczyć.
W piątek, także 4.04., odbyło się pierwsze spotkanie fakultatywne. Cykl przygotowany przez sekcje zainteresowań, składa się z wykładów, warsztatów, prezentacji, debat itp. Termin stały: od godz. 10.30 do 11.30, przed otwartym wykładem i w tej samej sali P3. Tematy różnorodne. Pierwszy przedstawił Hidir Sahin, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Kultury i Języka Tureckiego. Stowarzyszenie zostało zarejestrowane w 2012 roku. Jego celem jest działalność kulturalno-edukacyjna w poznawaniu Turcji, podejmowanie przedsięwzięć, także w ramach projektów UE, zwłaszcza na rzecz dzieci i młodzieży oraz ludzi w potrzebie, co łączy się z wyrównywaniem szans. Gość prezentował kulturę i tradycję tego kraju, tak chętnie odwiedzanego przez Polaków, nie tylko w sezonie wakacyjnym. Turcja oferuje walory przyrodnicze (jest otoczona czterema morzami – Śródziemnym, Czarnym, Egejskim i Marmara), atrakcje turystyczne ale także bogatą kulturę i nietuzinkowe zabytki.
Małgorzata Garbacz
Kultura i tradycja Turcji
Pierwszy wykład z nowego cyklu wykładów fakultatywnych przedstawił pan Hidir Sahin, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Kultury i Języka Tureckiego. Zrobił to w języku polskim i w tempie tańca z szablami, chociaż kompozytorem tego utworu był Ormianin, Aram Chaczaturian. W ciągu 30 minut przekazał nam mnóstwo, bardziej lub mniej znanych informacji o swoim kraju. Wielu z nas poznało Turcję w czasie wakacyjnych wyjazdów. Chętnie tam jeździmy. Turcy są pogodni, uśmiechnięci i znani ze swej gościnności. Pan Hidir Sahin w taki właśnie sposób prowadził swoją opowieść zgrabnie omijając delikatne kwestie.
Niemniej, na pytanie z sali: „Jak postrzegacie w Turcji króla Sobieskiego?”, odpowiedział:” Wy myślicie, że pod Wiedniem wygraliście? No to się mylicie.” Na to sala odpowiedziała gromkim śmiechem. Nikt nam glorii bitwy pod Wiedniem nie może odebrać! No już na pewno nie Turcy. Jak widać, oni myślą swoje, a my – swoje.
Turcja, kraj leżący na styku Europy i Azji, ma długą i złożoną historię. Jej terytorium było świadkiem wielkich imperiów, takich jak hetycki, perski, grecki, rzymski i bizantyjski. Historyczne miasto Troja, opisane przez Homera w „Iliadzie”, również leży na terenie dzisiejszej Turcji.
Pan Hidir Sahin dowodził, iż Turcy wywodzą się od narodu Ujgurów, którzy z kolei uznawani są za grupę etniczną pochodzenia tureckiego. I bądź tu mądrym!
Niemniej, owi tureccy protoplaści w poszukiwaniu lepszych warunków życia, a byli plemieniem koczowniczym, zawędrowali aż do Anatolii i tam się osiedlili. Musieli jeszcze pokonać Bizantyjczyków co stało się w 1071 roku w bitwie pod Manzikertem. Tu W XIII wieku powstało Imperium Osmańskie, które dominowało politycznie i kulturalnie w regionie przez sześć stuleci. W 1453 roku Osmanowie zdobyli Konstantynopol (dzisiejszy Stambuł), co oznaczało koniec Bizantyjskiego Cesarstwa. Islam, wyznania sunnickiego, stał się religią wszechobecną.
Imperium Osmańskie osiągnęło szczyt swojej potęgi w XVI i XVII wieku, ale zaczęło podupadać w XIX wieku. Po I wojnie światowej, w 1922 roku, imperium upadło, a rok później generał dowodzący armią turecką, Mustafa Kemal Atatürk (Atatürk znaczy: Ojciec Turków) ogłosił powstanie Republiki Turcji i został jej pierwszym prezydentem (urząd pełnił do śmierci w 1938). Przeprowadził reformy mające na celu modernizację państwa; nastąpiło całkowite oddzielenie religii od państwa, zamknięcie szkół religijnych, rozwiązanie bractw religijnych i skonfiskowanie ich majątków. Wprowadził nowe kodeksy: prawa cywilnego – znoszącego m.in. wielożeństwo, karnego i handlowego – oparte na wzorach zachodnich. Zniósł sądy oparte na prawie szariatu. W ramach dalszej europeizacji wprowadził kalendarz gregoriański, alfabet łaciński na miejsce arabskiego, przeprowadził reformę języka tureckiego i wprowadził nazwiska. Szkoły, studia zostały otwarte dla dziewcząt. Analfabetyzm sięgał wówczas 95% ogółu społeczeństwa. Dzisiaj więcej dziewcząt studiuje niż chłopców.
W 1924 roku przyznano kobietom czynne prawo wyborcze, a bierne w 1928 (dla porównania w Szwajcarii dopiero w 1971roku!).
Dzisiejsza Turcja liczy ponad 85 milionów mieszkańców tworząc mieszankę różnych narodów. Dominują Turcy — 80%, Kurdowie —18%. Językiem urzędowym jest język turecki należący do ałtajskiej grupy językowej.
Powierzchnia państwa liczy 783 356 km2. Składa się w 3% ze strony europejskiej, reszta to Azja. Obie części dzielą Stambuł – Bosfor, Morze Marmara i Dardanele. Kraj podzielony jest na 7 regionów, posiada 81 miast, a stolicą jest Ankara. Najliczniejszym miejscem w Turcji jest Stambuł – ponad 15 milionów mieszkańców!
W Turcji jest masa zabytków i rozmaitych miejsc godnych zobaczenia. Nie sposób wymienić wszystkich. Pamukkale— wody termalne i cudowne wapienne tarasy tworzą niezwykły krajobraz, przypominający pola białej bawełny (pamuk znaczy – bawełna). Kapadocja — o niej wspominał już Herodot: Ojciec historii i geografii. W „Dziejach Apostolskich” jest wymieniona nazwa tej krainy, gdyż Kapadocjanie są wymieniani jako jedne z pierwszych ludów, które poznały Ewangelię z ust Galilejczyków we własnym języku w dniu zesłania Ducha Świętego.
W okolicy Trabzonu warto zobaczyć ruiny klasztoru Sumela, założonego przez Greków w IV wieku. Klasztor wygląda jak potężne gniazdo jaskółcze, przyklejony do skalistych ścian. Można tam wejść po pokonaniu 4 tysięcy schodów. Oczywiście zabytki Stambułu i tak zwany: must see, to: Haga Sofia, Błękitny Meczet, Cysterna Bazyliki, Topkapi, Wieża Galata, bazary. I pomnik kota. Bezdomnego kota, przedstawiciela wszystkich włóczących się ulicami Stambułu i dokarmianych szczodrze przez jej mieszkańców.
Warto pojechać do Efez, którego założycielami byli Grecy i bogate jest w zabytki z czasów starożytnych, jak również w pamiątki z I wieku chrześcijańskiego, To tam Paweł z Tarsu szył namioty, by się utrzymać i szerzyć ewangelię. Tam również przebywał św. Jan Ewangelista z Matką Jezusa.
Nie można zapomnieć o świętej górze Ararat, ma której osiadła arka Noego, gdy wody zaczęły opadać. Na tę górę ze łzami w oczach spoglądają również Ormianie. Stracili ją, jakby na zawsze …
Jest jeszcze, blisko Istambułu, Adampol, wieś założona przez księcia Adama Czartoryskiego w 1842 roku. Dzisiaj liczy ponad 350 mieszkańców, potomków dawnych polskich osadników.
Tradycja turecka oparta jest na wielkiej gościnności. Widać to na weselach, urządzanych dla wszystkich z obu rodzin, bliższych i dalszych, sąsiadów i ich sąsiadów. Jak mówimy: dla całej wsi. Małżeństwa nie są aranżowane, czasem na prowincji głębokiej — sugerowane. Swaty z przyszłym małżonkiem odwiedzają dom panny i jeśli kawa jest słodka- ona się zgadza. Jeśli on się skrzywi- panna nie przypadła jemu do gustu. A może posag?
Co zawdzięczamy językowi tureckiemu?
Powiedzenie: goły jak święty turecki przywiózł Mikołajowi Radziwiłłowi „Sierotka” który podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej podobno spotkał gołego derwisza. Miejscowa ludność określała jako człowieka świętego. O tyle zaskakujące, że nagość w islamie jest nieobecna, a przynajmniej była. Derwisz też jakoś był odziany. No i nie ma w islamie świętych jako takich. Pozostał frazeologizm używany do dziś. A drugim jest: siedzieć jak na tureckim kazaniu. Tak się dzieje wtedy, gdy ktoś do nas mówi, a my nie rozumiemy. Niemniej, rozumiemy wiele tureckich słów i używamy je na co dzień. Na przykład pijemy kahve albo çay bez şekeru zaparzony w specjalnym çaydanlıku. Nosimy pabuçe i sandalety, pantalony i palto, şapki, peleryn.
O kuchni tureckiej można pisać dużo, ale znamy ją! Jest obecna u nas od dawna i powoli staje się naszym dobrem narodowym: kebab!
Całe spotkanie zakończyło się miło, niczym naturalne, słodkie tureckie rachatłukum.
PS
Jako ciekawostka: polski generał Józef Bem, wybitny dowódca, naczelny wódz węgierskiego powstania antyaustriackiego, po klęsce Wiosny Ludów znalazł się w Turcji. Najpierw służył w jej armii, a żeby móc być oficerem – przyjął islam (polskie źródła nie zapominają nigdy dodać, że była to tylko formalna konwersja) i otrzymał imię Murad Pasza. Po zawarciu pokoju między Turcją a Rosją został internowany w syryjskim Aleppo. Tam odkrył wielkie pokłady saletry, siarki i żelaza i za zgodą władz tureckich założył fabrykę prochu strzelniczego. Wtedy został mianowany generałem tureckiej armii i w tym stopniu dowodził walką z beduińskimi powstańcami, sprzeciwiającymi się okupacji tureckiej. Powstańców pokonał. Niestety, wkrótce zachorował na malarię i w 1850 r. zmarł w Aleppo. Został pochowany na tamtejszym cmentarzu muzułmańskim, w miejscu zwanym Górą Bohaterów. Po latach jego prochy ekshumowano i w 1929 r. przeniesiono do rodzinnego Tarnowa, gdzie Bema – Murada Paszę – pochowano w mauzoleum na wyspie w Parku Strzeleckim, układając ciało głową w kierunku Mekki. Naturalnie, tylko formalnie…
Opracowała: Basia Dziewięcka-Figiel 😊
Ratownik medyczny radzi
Dr Paweł Gawkowski – adiunkt z Centrum Stymulacji Medycznej Uniwersytetu Medycznego – to teoretyk i praktyk. Jest ratownikiem medycznym i kierownikiem Stacji Pogotowia Ratunkowego. 28 marca 2025 r. starał się nieco zmniejszyć zagubienie rodaków w systemie ochrony zdrowia. Jego składowe – przychodnie, SOR-y i karetki, czyli zespoły ratownictwa medycznego trzeba uzdrowić. Podsuwał kilka ważnych wyjaśnień. Na przykład, zmiana miejsca zamieszkania powinna wiązać się ze zmianą lekarza rodzinnego. Albo – zgodnie z kontraktem NFZ, wizyty w danym dniu może odmówić tylko lekarz. A w odniesieniu do nocnej i świątecznej opieki medycznej, pacjent może domagać się zapewnienia transportu. W sytuacjach związanych z nagłym załamaniem zdrowia, lepiej dzwonić na nr 999, choć można na 112. – Ale trzeba pamiętać – podkreślał – że to wezwanie czeka na karetkę, a nie odwrotnie. – Kolejność pomagania zależy od stanu pacjenta a nie od jego wieku. Karetki powinny jeździć do stanów zagrożenia życia, a tymczasem ok. 75 % wezwań jest nieuzasadnionych. W niektórych państwach, za wadliwe przywołanie takiej pomocy, pacjent musi zapłacić. Warto wiedzieć, że może przyjechać ambulans podstawowy i specjalistyczny, z odpowiednią obsadą ratowników i pielęgniarek lub lekarza. Jednak miejscem leczenia przez lekarza nie jest karetka. Pan doktor radził, aby mieć listę zażywanych leków i listę chorób. Akcentował zaletę tzw. koperty życia, ulokowanej w domu, w widocznym miejscu. Razem z pełną dokumentacją medyczną, która jest własnością pacjenta i powinna być przy nim.
W SOR-ach czeka się długo; nie tylko w naszym kraju. Trzeba zmienić świadomość, że to niekoniecznie jest szybka pomoc. Kiedy zatem ją wzywać? Lekarz wymienił: * silny ból w klatce piersiowej; * utrata przytomności; * objawy udaru; * nagły silny ból; * wzrost ciśnienia tętniczego; * zaburzenia widzenia; * napady drgawek. Ostrzegał także przez „znawcami”, którzy jako życzliwi sąsiedzi ordynują przepisane na siebie leki lub leczenie… Zachować spokój i systematycznie się kontrolować u lekarza, to zawsze najlepsze recepty.
Małgorzata Garbacz
Gwiazda pod obserwacją
Słońce – centralna gwiazda systemu słonecznego, życiodajna dla Ziemi, jest ciągle aktywna. Astronomowie wymieniają rozbłyski, koronalne wyrzuty masy, erupcje, fale uderzeniowe, strumienie cząstek. Kiedy trafiają w przestrzeń międzyplanetarną, wszystkie uwalniają ogromną energię. Znane są metody liczenia plam słonecznych i ich cykliczność. Mówił o tym, 21 marca 2025 roku, dr Tomasz Mrozek, z Centrum Badań Kosmicznych PAN we Wrocławiu. Popularyzator tej wiedzy podkreślał: – Słońce tworzy i kontroluje heliosferę, czyli taki bezpieczny kokon, przez który nie dociera do nas szkodliwe promieniowanie kosmiczne. Jednak każdy wyrzut masy, po zetnięciu się z ziemskim polem magnetycznym, wywołuje burze geomagnetyczne. One mogą być groźne dla: instalacji elektrycznych; łączności satelitarnej; hamowania satelitów; GPS; łączności na falach krótkich, innych systemów łączności. Zatem rośnie wrażliwość na takie skutki i konieczność wnikliwej obserwacji zjawisk oraz ich oceny. W Polsce i także – we Wrocławiu, od bardzo wielu lat.
Jako sukces został odnotowany, w 1970 roku, wrocławski eksperyment, z pierwszym rodzimym instrumentem kosmicznym, jeszcze w tzw. erze badań rakietowych. A potem przyszedł czas na urządzenia satelitarne i zespół wrocławskich astronomów uznano na świecie za jeden z silnych konstruktorów. Został zaproszony do międzynarodowych działań, co przynosi dumę z udziału w niezwykłych misjach. Są planowane kolejne, z wykorzystaniem specjalistycznych teleskopów.
Na początku spotkania, przedstawiono słuchaczom propozycję uczelnianej biblioteki. Są to warsztaty, realizowane w nadchodzących tygodniach, z zakresu nowych technologii i umiejętności cyfrowych oraz – sztucznej inteligencji. Ponadto pojawiło się zaproszenie na otwarte Debaty Oxfordzkie (dyskusja o zaletach i wadach podejmowanych zagadnień) i również – zajęcia fakultatywne, poprzedzające każdy piątkowy wykład. Oferty są prezentowane w zakładkach na tej stronie www, w komunikatach. Hm, poszerzanie horyzontów nie zna granic i sięga słońca…
Małgorzata Garbacz
Wędrówka po Bukowcu
Prezent zrobił Paniom Ryszard Zamiara, jeden ze słuchaczy, który zaśpiewał kilka piosenek. W miłej aurze, 7 marca 2025 roku, życzenia z okazji Dnia Kobiet złożył dr Andrzej Bodak, pełnomocnik Rektora ds. UTW w UE. Po czym dr Urszula Bończuk-Dawidziuk zabrała słuchaczy na wycieczkę do Bukowca, w Kotlinie Jeleniogórskiej. Choć wyprawa umowna, jednak wykładowczyni przekazała rzetelne informacje. Historyk sztuki, dokumentalista, muzealnik – pracownik Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego przedstawiła wykład „Małżeństwo Redenów i ich Arkadia w Bukowcu”. Friedrich Wilhelm von Reden – hrabia, zaangażowany zawodowo w rozwój przemysłu górniczego, poślubił w 1802 roku Friederike Riedesel zu Eisenbach – baronównę, mecenasa sztuki. Udana i kochająca się para uczyniła z tej miejscowości mały raj. Na jego terenie znajdują się założenie pałacowo-ogrodowe i duży folwark. Pałac przebudowano w stylu klasycystycznym. Ponadto wokół pojawiły się: ciekawy konstrukcyjnie dom ogrodnika, budynek opactwa z kryptami dla właścicieli, Salon (na spotkania towarzystwa biblijnego), drewniany domek rybaka, studnia z renesansową oprawą, grota, wieża widokowa, pawilon Belweder (zwany też Herbaciarnią), owczarnia (obecnie z pokojami dla gości) i, oczywiście, przepiękny park.
Małżeństwo charakteryzowała nie tylko troska o otoczenie i urządzenie magnackiej rezydencji lecz także – partnerstwo i wsparcie dla różnych inicjatyw. Hrabina przyczyniła się do budowy szkoły ewangelickiej, wydała biblię jeleniogórską, spowodowała osiedlenie się Tyrolczyków w pobliskich Mysłakowicach. Ale zapewne najbardziej jest pamiętana z zakupu od Norwegów kościółka Wang, który znajduje się w Karpaczu Górnym, przy szlaku na Śnieżkę.
Bukowiec został, po renowacji, w styczniu br. otwarty dla zwiedzających. Można zatem zaplanować wycieczkę do Bukowca, pałacu i nie tylko, gdzie szczęśliwe małżeństwo odcisnęło swe piętno na rzecz pomyślności całej okolicy. Miejmy nadzieję, że pozytywny w treści i odbiorze wykład, jako pierwszy w semestrze letnim 2024/2025, jest zapowiedzią dobrych spotkań do końca roku akademickiego.
Małgorzata Garbacz
Jeść lecz mądrze
Od zawsze wiadomo, że odżywianie łączy się z kondycją organizmu. O tym przypominała dr hab. n. med. Dorota Waśko-Czopnik, adiunkt w Klinice Gastroenterologii i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i praktykujący lekarz. Jak powinni odżywiać się seniorzy, aby ich procesy życiowe przebiegały bez zakłóceń? – odpowiadała podczas wykładu, 31 stycznia 2025 r. Receptą jest racjonalność i dostosowanie do indywidualnych potrzeb. Ale kluczowe jest zrównoważenie diety. Białko i sole mineralne – to składniki budulcowe, węglowodany i tłuszcze – energetyczne, witaminy i błonnik – regulujące. Oczywiście, zmienia się smak i łaknienie, są jeszcze inne przeszkody związane z wiekiem i chorobami. Pamiętać należy o zapotrzebowaniu organizmu na wszystkie elementy pożywienia. Powinno być proste, łatwe do zjedzenia, zbilansowane. Trzeba troszczyć się o utrzymanie odpowiedniej masy mięśniowej.
Pani doktor przekazała 10 przykazań zdrowego odżywiania się. Jeść należy 4, 5 małych posiłków dziennie – w tym jeden ciepły (regularnie, bez podjadania i z wypiciem średnio dwóch litrów wody, nie licząc zup, kawy i herbaty); owoce i warzywa serwować do każdego posiłku; włączyć produkty zbożowe (najlepiej pełnoziarniste: pieczywo razowe, graham, kasze, odpowiednie makarony i płatki); nie unikać produktów mlecznych (głównie kefiru, jogurtów, chudych białych serów, zwłaszcza kozich i owczych). Podobnie – dostarczać białka (drób, jaja, ryby, mleko i mniej mięsa czerwonego). Ale ograniczać cukier, słodycze, alkohol, sól, napoje słodzone oraz suplementować witaminę D (2 tys. jednostek dobowo). I jak w każdej tego typu „mantrze” – być aktywnym fizycznie. Choćby krótki spacer lecz codziennie. Senior może się odchudzać, ale bez rygorystycznych, jednostronnych diet.
Jednakowej recepty dla wszystkich nie ma. Ale sensowny dobór pożywienia to szansa w 50% na długowieczność – zdaniem ekspertów. Wystarczy, że seniorzy będą dbać o dobrą jakość swego życia. Współczesna dietetyka eksponuje rzetelne podejście do swego zdrowia.
Ale też oprócz ruchu ważny jest relaks. A taki, i to miesięczny, teraz przed słuchaczami UTW. Przerwa międzysemestralna zaplanowana jest do 2 marca br.
Małgorzata Garbacz
Nobliści i Wrocław
Alfred Nobel – szwedzki inżynier, przemysłowiec dorobił się majątku dzięki wynalezieniu dynamitu. Postanowił nagradzać uczonych i ich dzieła, które przynoszą pożytek ludzkości. Po jego śmieci została powołana specjalna fundacja. O Nagrodzie Nobla i jej laureatach mówił 24 stycznia 2025 r. dr Michał Karpuk z Politechniki Wrocławskiej. To kolejny wykład o tej tematyce dla słuchaczy UTW. Ale warto przypomnieć, że przyznawaną od 1901 roku nagrodę otrzymali Polacy. Maria Skłodowska-Curie (1905, fizyka oraz 1911 – wraz z mężem, chemia); Henryk Sienkiewicz (1905, literatura); Władysław Reymont (1924, literatura); Czesław Miłosz (1980, literatura); Lech Wałęsa (1983, Pokojowa Nagroda Nobla); Wisława Szymborska (1996, poezja); Olga Tokarczuk (2018, literatura nowoczesna).
Od początku minionego wieku zostało też wyróżnionych tą nagrodą kilkunastu, głownie niemieckich, uczonych związanych z Wrocławiem – z powodu studiów lub pracy akademickiej. Wśród tych laureatów są głównie fizycy i chemicy. Wrocławski ślad czasem oznaczał tylko krótki czas zamieszkiwania. Wielu z nich dokonało odkryć ważnych dla rozwoju nie tylko teorii, ale i praktyki. Niektórzy nie zapisali się chlubnie w historii, ze względu na swoje polityczne przekonania…
Dr M. Karpuk przedstawił też ciekawostkę: od 1991 roku jest przyznawana Nagroda Ig Noble (ignoble, to po angielsku – niegodziwa). Laury, choć humorystyczne, dotyczą niekiedy znaczących odkryć i wynalazków.
Z pewnością najbardziej wrocławska czy wręcz dolnośląska jest Olga Tokarczuk, której fundacja, dzięki miastu, na siedzibę przy ul. Krzyckiej 29. W domu po poecie T. Karpowiczu. Noblistka mieszka w Krajanowie, koło Nowej Rudy. A w Rynku tego urokliwego miasteczka otworzyła kawiarenkę o sympatycznej nawie „Dobra Nowina”.
Małgorzata Garbacz
Oszustom – nie!
Jak nie dać się oszukać, w dobie rozwijających się technologii, mówił mecenas Artur Obarzanek, z firmy adwokackiej. Na spotkaniu 17 stycznia 2025 r. przedstawiając się, powiedział, że częściej reprezentuje pokrzywdzonych niż sprawców. Wykorzystał swoje doświadczenia i materiały Komendy Wojewódzkiej Policji, głównie filmy ilustrujące niebezpieczne sytuacje. Na oszustów narażone są wszystkie generacje, nie tylko seniorzy. Zostały przedstawione rodzaje nowoczesnych przestępstw. Kradzieże pieniędzy z konta, wyłudzenia danych osobowych i dostępowych oraz gotówki i wreszcie linki. – Aż 21 % Polaków klika w te od nieznanych nadawców. Jest wręcz paleta fałszywych przekierowań. Mecenas wymieniał przekręty na portalach ogłoszeniowych, dotyczące długów, kwarantanny, szczepień, nieodebranych paczek, rzekomej wygranej, znalezionego portfela. Sporo uwagi poświęcił „oszustwom” na wnuczka i jego modyfikacjom (wypadek, potrzebna pożyczka, policjant potwierdzający nagłą potrzebę). Przebiegłość oszustów nie zna granic. Uważać trzeba na podawane numery tel. do sprawdzenia podczas niewiarygodnej rozmowy. Są jeszcze oszustwa bankowe, ofertowe (związane ze usługami znanych firm) oraz – „na znane marki”. Nie wymieniamy ich, aby nie narazić się na zarzut lokowania produktu (ot, mała przewrotność).
Najnowsze kradzieże w przestrzeni cybernetycznej wykorzystują sztuczną inteligencję, czyli superprogramy komputerowe przerabiające autentyczne zdjęcia, podrabiające głosy i zachowania członków rodziny ofiar. Z wyjątkiem ostatniego sposobu, wszystkie nadużycia są znane lecz i tak naiwnych nie brakuje. W wykładzie często pojawiał się apel o ochronę swojej tożsamości w Internecie, o przytomność umysłu podczas szwindlu, o sprawdzenie sprawy (choćby w zwykłej przeglądarce), a nawet zastrzeżenie numeru PESEL. – Jak zadbać o oszczędności i swoje pieniądze – pytanie znalazło szybką odpowiedź: po pierwsze ich nie stracić, po drugie ubiegać się o zwrot od oszusta (co praktycznie jest niemożliwe) oraz – czekać na zwrot banku (jeśli nie było celowego działania ofiary). Na jednej szali tej nierównej wagi a raczej walki jest cwaniactwo i spryt przestępców, a na drugiej – dobroduszność i naiwność tych, którzy tracą czujność wobec manipulatorów.
Za tydzień planowany jest wykład pt. „Nobliści na ulicach Wrocławia i miast Dolnego Śląska”, który ma wygłosić dr Michał Karpuk z Politechniki Wrocławskiej. Będzie mowa o genezie Nagrody, polskich Noblistach oraz o laureatach, którzy zostawili ślad w historii, w tym historii Dolnego Śląska. Zapewne będzie mniej strasznie i równie ciekawie.
Małgorzata Garbacz
15-letnia „muzyczna uczta”
Piętnaście lat to wiek nastoletni. Ale chór Apasjonata UTW w UE ma bogaty dorobek. Uroczystość 15-lecia odbyła się, 20.12.2024 r. BORDOWA WSPÓLNOTA (nazwa od koloru strojów chórzystów) świętowała w obecności JM Rektora UE, prof. Czesława Zająca i Prorektora ds. Studenckich i Kształcenia – prof. Andrzeja Okruszka. Przedstawiciele władz uczelni gratulowali pasji, artystycznej drogi i zapewnili, że słuchacze UTW i ich chór to ważni członkowie akademickiej społeczności.
Chór jest seniorski lecz cechuje go młodzieńca werwa. To hobby zapisane nutami. Ponad 40 chórzystów wytrwale szlifuje muzyczny i sceniczny kunszt. Dzięki dyrygentom. Byli nimi: * Anna Grabowska-Borys (2009 – 2010) * Magdalena Leśko (2010 – 2011) * Kalina Piasecka (2011 – 2012) * Bartosz Jugo (2013 – 2023) * Kornelia Pukacka (od października 2024 r.). Dziesięciolecie współpracy z B. Jugo świętowano w styczniu 2023 r. O cudowny klimat tego wydarzenia zadbała niezrównana Anna Ejfler, wieloletnia szefowa sekcji chóralnej. Jej przewodniczącymi byli: Urszula Ferenc (2009 – 2010); Anna Ejfler (2011 – 2022; 11lat!), Irena Łuszcz (2023 – 2024) i obecnie – Bożena Dmoch. Ania była „diamentową agrafką” która spinała czas prób i występów. Ona też przygotowała obecną okolicznościową wystawę w biurze UTW. Podczas jubileuszowej uroczystości Anię nagrodzono serdecznymi brawami. Także dlatego, że od początku prowadzi dokumentację wszystkich działań tej muzycznej wspólnoty. I również to podsumowanie stało się możliwie, dzięki materiałom z tego źródła.
Chór ma na koncie prawie 200 występów: Ponad 100 koncertów dla publiczności; udział w 15. różnych przeglądach chórów senioralnych; w 19. festiwalach w tym 6. o charakterze międzynarodowym. Ponadto stworzył własne projekty: Witaj wolności Aniele, Póki Polska żyje w nas, Historia Polski pieśnią pisana, Święta miłości kochanej ojczyzny, O Gwiazdo Betlejemska zaświeć na niebie mym, Cicha noc pokój niesie oraz uczestniczył w pięciu wrocławskich dużej rangi. Od 2009 roku zdobył znaczące trofea: Nagrodę Grad Prix, Złote Dyplomy (3), Dyplomy za I miejsca (6), Srebrne dyplomy (9), Dyplomy brązowe lub III. Miejsca (9), Nagrody specjalne (7), Nagrody publiczności (2), Wyróżnienia (5).
Wziął udział w licznych, prestiżowych imprezach w całym kraju. Były to, między innymi: Juwenalia III Wieku, Międzynarodowy Festiwal Pieśni Chóralnej, Międzynarodowe Muzyczne Zmagania Seniorów, Międzynarodowy Festiwal Piosenki Esperanckiej, Ogólnopolski Konkurs i Festiwal Chóralny, Ogólnopolskie Forum Chóralistyki, Singing Europe (w ramach Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu) i wiele innych, w różnych miastach Polski. Sami chórzyści akcentują wytrwałość w doskonaleniu twórczej pasji, choć czasem próby wymagają wielu godzin ćwiczeń. Są razem w muzycznej pasji. Trud wszak się opłaca, bo oprócz zebranych laurów to również przykład dla innych seniorów, że na rozwijanie zainteresowań nigdy nie jest za późno. A zgodnie z mottem H. Ibsena „Niewyśpiewane pieśni są zawsze najpiękniejsze”.
Chór dowodzi, że muzyczną pasję można rozwijać w każdym wieku. I zawsze to sprzyja integracji i poczuciu sensu ludzkiej aktywności. W recenzjach po koncertach, nazywany jest ambasadorem UTW w UE, jego wizytówką oraz jednym z filarów promocyjnych. Na zakończenie uroczystości był klimatyczny zestaw kilkunastu kolęd, niezmiennie towarzyszących rodzimej tradycji. To też walor, że taką cegiełkę chór dokłada do kulturowej spuścizny.
Małgorzata Garbacz
Świętowanie!
To był świąteczny piątek, 20 grudnia 2024 r. W aurze jubileuszu 15-lecia Chóru UTW w UE i zbliżającego się Bożego Narodzenia. Po powitaniu gości – oddano im głos. Dr Sławomir Piechota, wieloletni sympatyk seniorskiego uniwersytetu, radny Sejmiku Woj. Dolnośląskiego, b. poseł kilku kadencji, jak zawsze w ciepłych słowach życzył chórowi pomyślności, a słuchaczom, serdecznej bliskości, „w duchu miłości”. Nazwał ją czystym powietrzem. Prof. Andrzej Okruszek, Prorektor ds. Studenckich i Kształcenia UE, przedstawiony jako zwierzchnik UTW, po przekazaniu świątecznych życzeń, poprosił o nazywanie go przyjacielem, więc od razu został przyjęty do tego nieformalnego grona. Dr Zofia Hasińska, pierwsza Pełnomocnik Rektora ds. UTW (po utworzeniu w 2008 r.) gratulowała chórowi osiągnięć w jego 15-leciu, a słuchaczom – 16 lat aktywności.
Następnie, zgodnie z piątkowym zwyczajem, odbył się wykład o dacie narodzin Jezusa w świetle Pisma Świętego. Adam Pietras, inżynier elektronik (absolwent telekomunikacji na Politechnice Wrocławskiej), od wielu lat studiuje Biblię. Przekonywał, że to fascynująca księga; przez wieki chwalona i krytykowana. Przepisywanie jej przez kilkanaście wieków, zmieniło treść. W drobiazgowym ujęciu, trudnym do odtworzenia, pojawiło się wiele faktów historycznych, wiele postaci. Np. Ewangelia Św. Jana zawiera wiele autentycznych wypowiedzi Chrystusa. Jest też wątek cesarza Konstantyna Wielkiego, który uznał oficjalnie religię chrześcijańską, a w swoim dekrecie, datę świętowania narodzin ustalił na 25 grudnia, w niedzielę. Zdaniem wykładowcy, wypada wspomnieć o badaczach dziejów i dat związanych z Jezusem. I wyłuskać fakty: w 1947 r. znaleziono zapisane w języku hebrajskim zwoje z oryginałami starego Pisma Świętego, jeszcze sprzed narodzin Chrystusa. Analiza wykazała, że nie zawierają błędów; są zdeponowane w Muzeum Księgi w Jerozolimie. Jeszcze: Izaac Newton przez wiele lat zajmował się Biblią i przyjmując datę śmierci Jezusa, obliczył datę narodzin (jeśli umarł prawdopodobnie w piątek, 30 lub 33 roku, to wiadomo, kiedy się urodził). Na koniec A. Pietras zaznaczył, że Biblia nie jest iluzją i zawiera opis przeszłości świata oraz wielu proroctw.
JM Rektor UE, prof. Czesław Zając przed występem chóru, podziękował za wiele artystycznych doznań i sukcesów, pogratulował pasji w przygotowaniu i wykonaniu koncertów oraz budowanie dobrych relacji na uczelni. Wszystkim słuchaczom UTW życzył ciepła, dobra, oderwania się od trosk w świątecznym czasie.
Nastrojowy koncert chóru „Cicha noc pokój niesie” wprowadził w magię Bożego Narodzenia. Po występie, pod dyrekcją Kornelii Pukackiej i przy akompaniamencie Marty Cwynar, wręczono pamiątkowe dyplomy i kwiaty. Pełnomocnik Rektora ds. UTW, dr Andrzej Bodak podziękował za minione sukcesy i życzył dalszych, owocnych lat. Prowadząca uroczystość (i autorka tej relacji) zaprosiła do zapoznania się z opisem dorobku chóru, który znajduje się poniżej, w specjalnym resume. Dobrych Świąt i pomyślnego Nowego Roku – rozbrzmiewało podczas rozdawania słuchaczom pierników, zapewnionych przez Prezydium Samorządu Słuchaczy. Pierwszy wykład po świętach, zaplanowano na 17 stycznia 2025 r.
Małgorzata Garbacz
Niepokorny demokrata
Biogram Władysława Frasyniuka mógłby zapełnić całą relację ze spotkania 13 grudnia 2024 roku. Zatem najważniejsze fakty. Działacz opozycji demokratycznej, więzień polityczny, współtwórca struktur „Solidarności” i jej regionalny przywódca. Uczestnik obrad Okrągłego Stołu w 1989 r. Były radny i były poseł trzech kadencji. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski i Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski oraz wieloma innymi. Honorowy Obywatel Wrocławia i Dolnego Śląska. Polityk, związkowiec, przedsiębiorca. Przede wszystkim – człowiek honoru i walki.
Zaczął dowcipnie, że na jego niedawne 70-e urodziny zadzwonił Sobiesław Zasada (95 lat) z życzeniami aktywnego życia, „bo tak naprawdę ono się dopiero w tym wieku zaczyna”. Ale poważne wypowiedzi gościa były równie znaczące. – Historia naszego pokolenia to historia wolności. A mam wrażenie, że teraz wypiera ją tradycja PRL-owska. Nasz gigantyczny sukces to odwaga publicznego obnoszenia się z naszymi poglądami. Nawet, jak młoda demokracja „przeziębiała się” w postaci rządów PIS, to obywatele wyszli na ulice. Ważne są wartości; ja uwierzyłem w nie mimo systemu totalitarnego. W 1980 roku nikt nie pytał skąd przychodzisz, ale co razem możemy zrobić. Jak pokojowo przejść do lepszego systemu. Do bezpiecznej, samorządnej Polski. Trzeba się włączyć w proces reformowania państwa. Uważali tak też niektórzy działacze partyjni. A nasze ziemie odzyskane wiodły prym w słusznym protestach; może to temat dla socjologów…
Do tego, w trakcie przemian stworzył się region. Ludzie zaczęli się identyfikować z Dolnym Śląskiem. W Solidarności nauczyłem się, że ludzie mają prawo do stawiania oporu, ujawniania słabości i strachu. A w więzieniu – że najcenniejsze są wartości, choć kara izolacji czyni spustoszenia. Co teraz? – My, zwycięzcy, apelujemy do młodszych, aby nie zepsuli tej spuścizny. Dzisiejsza polityka to głównie chęć sprawowania władzy. U wyborców brakuje mi stanowczości, nieustannego przypominania, po co wybrali polityków. Trzeba przywrócić na stałe zasady przyzwoitości, a nie mobilizować się sporadycznie, kiedy rośnie poczucie zagrożenia.
– Głosowałem na PO i nadal będę. Uważam, że idzie w dobrym kierunku. Czasem na skróty. Dla mnie są trzy płaszczyzny rządzenia: szacunek do praw człowieka we wszystkich aspektach, troska o stabilną gospodarkę (z dobrym liderem i bez rozdawnictwa) oraz poczucie bezpieczeństwa dawane obywatelom. – Nie mam pretensji, że ktoś należy do w PIS-u (mam tam wielu kolegów). Ale dopóki ludzie mają poglądy, możliwe jest szukanie kompromisu. Tych, którzy ich nie mają, nie można do niczego przekonać. Dziś, w demokratycznych warunkach, Polacy nie chcą się już spierać. Często mówię krytycznie o rządzie, ale ciągle wierzę w powrót wartości. Przejawy widzę w reformach zapowiadanych przez Ministerstwo Edukacji. Bez przerwy powinno się wyjaśniać, tłumaczyć nasze racje. Jeśli Ty nie zajmiesz się polityką, ona zajmie się Tobą.
Kilka uwag z sali W. Frasyniuk skwitował: – Mądre decyzje – to wiedza i wartości. Uczyć się należy dobrej komunikacji z rodakami. Patrzeć politykom na ręce. Poszanowanie prawa musi dotyczyć wszystkich. I jeszcze – nie powielać błędów poprzedników.
Małgorzata Garbacz
Plotki o muzykach
Dzieliła się nimi Elżbieta Szomańska – Dyrektorka zespołu i firmy Spirituals Singers Band. A także szefowa festiwalu im. Włodka Szomańskiego „Nie tylko gospel” w Mieroszowie. Band jest szeroko znany. Od 1978 roku występuje w kraju i za granicą. Wykonuje utwory gospel, standardy muzyki rozrywkowej i jazzowej oraz kolędy. – Moja cała rodzina ma zainteresowania muzyczne. Przydałby się choćby jakiś lekarz czy budowlaniec – żartowała przekornie, na początku spotkania 6 grudnia 2024 roku. Ale w Mikołajkowej konwencji prelegentka wymieniła 12 popularnych twórców muzyki, każdemu „przypinając łatkę”. Zastrzegła jednak, że skupi się na plotkach.
Był to kalejdoskop epok, narodowości, instrumentów, znanych kompozycji oraz – ludzkich talentów i również słabości. Parada pomyślnych zdarzeń oraz kryzysów życiowych. Padły nazwiska: Jan Sebastian Bach, Georg Fiedrich Handel, Wolfgang Amadeus Mozart, Joseph Haydn, Ludwig van Beethoven, Robert Schumann, Henryk Wieniawski, Ferenc Liszt, Niccolo Paganini, Richard Wagner, Georges Bizet, Gioacchino Rossini. Wśród nich byli bogacze i biedacy. Skromni i zadufani. Kobieciarze, hazardziści, lekkoduchy, często zaglądający do kieliszka lub co najmniej – lubiący jeść itd. Cóż, wielkim artystom sporo się wybacza. Tym bardziej, kiedy zostawiają wartościową spuściznę. Dobrą informacją w tym miejscu będzie fakt, że jeden z wymienionych wirtuozów fortepianu, na koniec swego życia przyjął święcenia kapłańskie… E. Szomańska żałowała, że ze względu na akustykę uczelnianej auli, nie może przedstawić przykładów muzycznych wspominanych twórców. Być może uda się to przy innej okazji i w profesjonalnej sali koncertowej.
Małgorzata Garbacz
Zanurzeni w Klimcie
Grupowe oglądanie wystawy ma wiele walorów. Założenie takie przyświeca Prezydium Samorządu słuchaczy UTW w UE. I spełnia się, kiedy we Wrocławiu są prezentowane dzieła znakomitych artystów. Oglądanie wystawy „KLIMT – The Immersive Exhibition”, w Instytucie Automatyki Systemów Energetycznych, jest realizacją zadania publicznego. Zostało ono dofinansowane ze środków budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego. To kolejny przykład wspierania kondycji intelektualnej i społecznej seniorów.
Intelektualnej – bo ekspozycja ma pochłonąć widza, zanurzyć go (to oznacza angielskie słowo – immersive) w nietuzinkowej twórczości Austriaka – Gustava Klimta. „Połączenie mistrzowskiej sztuki z najnowocześniejszą technologią” (jak rekomendują organizatorzy) chwalili już odbiorcy w USA oraz w kliku miastach Europy. Obrazy, oglądane przestrzennie, są bardzo efektowne. Dostarczają też niezwykłych przeżyć. Tym bardziej, że wzbogacone są muzyką Zbigniewa Preisnera, światowej sławy polskiego kompozytora, nagradzanego za muzykę filmową.
Społecznej – bo odbieranie wielu bodźców wraz z innymi widzami nadaje wzniosły charakter przyswajania artystycznych dzieł. Dla słuchaczy UTW to rodzaj święta kultury. Wzbogacenie duchowe, ale również emocjonalne, poznawcze. Być może też – twórcza inspiracja. Wszystko przyczynia się do poprawy jakości życia. Wspólnie spędzony czas nie tylko pozytywnie wpływa na samopoczucie ale pogłębia integrację całego seniorskiego środowiska uczelni.
Na wystawie – najpierw można zapoznać się z życiem i twórczością G. Klimta. Potem – obejrzeć 12 obrazów i wreszcie – w strefie VR podziwiać je w wirtualnej oprawie (nowoczesne techniki światła, kolorów, dźwięku). Bogate kompozycje, wielkoformatowo są pokazywane na ekranach i podłodze, z narracją lektora i z muzyką Preisnera. Sztuka Klimta, z wyraźnymi secesyjnymi akcentami ale też z wszechstronnym rozmachem, spleciona z innowacyjną technologią zapewnia niezapomniane wrażenia.
To światowy trend – łączenie pokazów dorobku wielkich artystów z nowoczesną technologią. Zadanie pt. „Złote lata ze złotym Klimtem – artystyczna podróż i integracja adresowana do słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu”, realizowane przez trzy grudniowe dni (3 – 5.12.), dla sześciu grup zwiedzających, dało możliwość bieżącego kontemplowania ekspozycji (przez ponad 150 osób) oraz podczas nieformalnych rozmów, przy poczęstunku w pobliskiej kawiarni. Dyskusja przy okazji wystawy – to dobra szansa pogłębiania więzi i podtrzymywania relacji oraz wzajemnego poznawania. Dzielenie się wrażeniami w grupie koleżanek i kolegów pobudza zainteresowania i „apetyt” na obcowanie z wysoką kulturą.
Małgorzata Garbacz
Sto lat! – plus
Według WHO, do 2050 roku, ludzi po 60-tce będzie dwa razy więcej niż obecnie. Starość to zjawisko. Starzenie się to proces. W nim mogą pojawiać się różne choroby. Jednak starzenia nie da się wyleczyć. Można je spowolnić, poprawiając jakość życia. Przekonywał prof. Zbigniew Dobrzański, absolwent i wykładowca z dużym stażem Uniwersytetu Przyrodniczego. Zootechnik, ekotoksykolog, gerontolog. – Przeciętna długość życia rośnie lecz nie ma eliksirów, substancji życiodajnych. To są mity. Na świecie mieszka teraz ponad 8,6 miliarda ludzi; dotychczas zmarło 106 – 108 miliardów. Każde pokolenie powiększy tę liczbę. Choć dłużej będzie gościć na ziemskim padole. Na świecie każdy mieszkaniec żyje średnio 73,4 roku (kobiety – 76, mężczyźni -70,8). Polacy są na 54 miejscu (78,6), a w czołówce Włosi, Szwajcarzy, Hiszpanie (średnio 84). Badacze określają wiek 60 – 75 jako podeszły, 75 – 90 – jako starczy, a ponad 90 lat – jako długowieczność. I wyliczyli, że za 75 lat średnia długość życia może osiągnąć 120 lat. Długowieczność jest cechą dziedziczną, w 30% zależną od kobiet i w 48% – od mężczyzn w poprzednich pokoleniach. Geny genami, ale rodzi się wiele pytać natury społecznej. Jeśli emerytura wydłuży się do kilkudziesięciu lat, kto będzie pracował na seniorów i ich wspierał?
Z medycznego punktu widzenia (a raczej – chemicznego, czemu wykładowca poświęcił dużo uwagi) są trzy grupy substancji wspomagających. Geroprotektory – w uproszczeniu rośliny o dobroczynnym działaniu; senoteraupetyki, które eliminują stare komórki, czyli osłabiają starzenie się oraz mitoceutyki – znajdujące się w organizmie i produkujące energię do pracy każdej komórki. Profesor Z. Dobrzański wielokrotnie powoływał się na mnogość prac badawczych dotyczących wydłużania życia. Zajmują się tym tysiące specjalistów. Przywoływane są w przestrzeni publicznej przykłady „rekordzistów długowieczności”: Okinawa w Japonii, Sardynia we Włoszech, Ikaria w Grecji (jeszcze jedno miasto w Kalifornii i region w Kostaryce). Oczywiście, co rusz na rynku farmaceutycznym pojawiają się nowe leki czy suplementy lecz cudownego środka jeszcze nikt nie wynalazł. Mantrę zna wielu: jeść zdrowo, ruszać się, badać regularnie, pielęgnować relacje z innymi. Troska o dobrostan i zarazem – wydłużanie życia jest w zasięgu ręki każdego z nas, choć bez pigułek na optymizm i witalność.
Małgorzata Garbacz
W stronę słońca
Dr Marek Stęślicki, z Zakładu Fizyki Słońca Centrum Badań Kosmicznych, 15.11.2024 r. przedstawił wykład o aktywności wielkiej gwiazdy. I o misji analizującej „koronalne wyrzuty masy” tej gigantycznej kuli plazmy. Nieustanny strumień cząstek da się obserwować zależnie od konfiguracji pola magnetycznego. Misja PROBA-3, w której przygotowaniu bierze udział pan doktor, ma określić, w jaki sposób wolny wiatr słoneczny jest rozpędzany. Przeszkodą jest bardzo jasna fotosfera. Lepsze wyniki daje zaciemnienie pola badań. Także z wykorzystaniem promieniowania radiowego, rentgenowskiego czy ultrafioletowego.
Podczas zaćmienia, kiedy księżyc zasłania słońce, obserwacja jest ułatwiona. Już na początku XX wieku uczeni zastosowali koronograf, ze specjalnymi pierścieniami. Teraz znajdują się w różnych miejscach na świecie. Heliofizycy pracują nad sztucznym zaćmieniem. Przysłaniająca tarcza ma być jak najbliżej słońca. Zatem użyć trzeba jak największego teleskopu, wyniesionego „w przestworza” przez dwa statki kosmiczne. Wszystko jest gotowe i misja wystartuje 4 grudnia bieżącego roku.
Specjalistyczny wykład wywołał jednak żywą reakcję. Słuchacze pytali, między innymi, o utylitarny aspekt przedsięwzięcia. – Uzyskamy umiejętność przewidywania różnych zjawisk na słońcu. To może mieć wpływ na satelity znajdujące się na orbicie, na destabilizację pola magnetycznego na ziemi, gdy, na przykład, cząstki słonecznej masy uderzą w rurociągi, linie wysokiego napięcia itp.
Z jednej strony, cuda nauki, dzięki potędze ludzkiego umysłu – fascynują. A z drugiej – rodzą pytania o globalne skutki sztucznego zaćmienia słońca?
Małgorzata Garbacz
Życiowe zaklęcia
„Wędrować przez życie z pewnością siebie czy – z nieśmiałością?”. Na to pytanie odpowiadała psycholog, psychoterapeuta Barbara Padewska. Na pierwszym po wakacjach wykładzie UTW, 4.10.2024 r., snuła rozważania, zapraszając słuchaczy jak zawsze – do refleksji. O czym wiedzą ci, którzy uczęszczają na jej zajęcia treningu pamięci. – Jeśli przyjmiemy, że pewność siebie oznacza zaufanie do siebie z racjonalnym myśleniem i emocjami, to nieśmiałość wynika z braku wiedzy i umiejętności.
Taki podział jest skutkiem informacji na nasz temat, które odbieramy z zewnątrz. Skąd się bierze? – Kształtuje się w pierwszych latach życia i wypływa z indywidualnego doświadczenia. Wykładowczyni objaśniała, że rodzice wysyłają swoim pociechom pewne komunikaty, zaklęcia życiowe i są to tzw. kluczowe przekonania. – Zawsze warto je analizować w odniesieniu do siebie. To wiąże się z pracą nad sobą samym i wówczas pojawiają się pojęcia: samoakceptacja, odpowiedzialność, asertywność, uczciwość wobec siebie.
Wiele sformułowań prelegentki brzmi jak cenne rady: – Poczucie własnej wartości stanowi fundament budowania pewności siebie. – Samoocena jest wyznacznikiem poczucia akceptacji i przynależności społecznej. Jednak zawiera porównanie do innych – jak się czujemy? I to jest droga do większej śmiałości. Bo nieśmiałość to brak odwagi.
Wymienione zostały dwa rodzaje lęku: przed ośmieszeniem i przed brakiem aprobaty. – Tak czy inaczej, należy pozbywać się strachu i powiedzieć „stop” wstydowi. – Uświadomić sobie, że ostatecznie nic złego się nie stanie, bo noga może się powinąć, ale za to będzie się w lepszym nastroju.
B. Padewska apelowała, aby stać się właścicielem prawdy o sobie. Najpierw spełniać własne oczekiwania, potem innych osób. Zaufanie do siebie to życiowy kapitał. – Zamiast być kimś, może lepiej – być po prostu sobą? A na zakończenie zgłosiła przewrotną z pozoru propozycję: otworzyć należy narodowy park lubienia siebie! Słuchacze, zachęceni do przemyśleń, nie kryli też swoich, pozytywnych komentarzy. Na przykład takich: „Nie przejmujmy się, co myślą o nas inni. Róbmy swoje”.
Małgorzata Garbacz
Ule na dachu…
… jednego z budynków Politechniki Wrocławskiej. Celem projektu „Ulopolis” jest sprawdzenie nowoczesnej aparatury do badania zachowań pszczół. Chodzi o fundamentalną rolę zapylania roślin, co wiąże się z bezpieczeństwem żywnościowym populacji ludzkiej. Prezentacja 11.10.2024 r. prof. Moniki Maciejewskiej i prof. Andrzeja Szczurka, z Wydziału Inżynierii Środowiska PWr. odpowiadała na pytania – co dzieje się w ulu i co dzieje się na zewnątrz niego. Obserwacja tych owadów, których życie przypomina działanie wielkich korporacji, odbywa się od początku pszczelarstwa. Ale współcześnie – przy pomocy kamer, mikrofonów, czujników. Bo pszczoły giną – z powodu aktywności rolniczej i przemysłowej człowieka oraz – zmian klimatu.
Monitorowane pasieki miejskie to światowy trend. Zakładane są w celach naukowych, ochrony środowiska, utrwalania świadomości ekologicznej, pozyskiwania miodu ze spełnianiem pożytecznego hobby, budowania pozytywnego wizerunku firm – założycieli itp. Wrocławskie ule, postawione w ciągu trzech miesięcy dwa lata temu, mają bogatą infrastrukturę techniczną i pomiarową oraz rabatę roślin miododajnych w pobliżu. Dane ze specjalistycznych urządzeń są na bieżąco transmitowane do badaczy. Goście akcentowali znaczenie aparatury i jej testowanie, reakcje pszczół zostawiając specjalistom z innych uczelni. Ale nie zbrakło ciekawostek. Ten owad, żyjący średnio 6 tygodni, waży ok. 250 g lecz przenosi ciężar o 20% większy. A w samym ulu – potrafi stabilizować temperaturę zależnie od tej w otoczeniu oraz – wilgotność. Twórcy projektu interpretują, co często jest wyzwaniem, wiele innych parametrów, także stężenie pyłu zawieszonego. Wszystko opisują w fachowych publikacjach. Zachęcali, aby zajrzeć: www.ulopolis.pwr.edu.pl, gdzie można w czasie rzeczywistym obserwować pasiekę Przedsięwzięcie powstało we współpracy z w/w wydziałem oraz Wrocławskim Centrum Sieciowo-Komputerowym i Fundacją Ambasada Pszczół. Teraz tworzona jest mapa kierunków, z których owady przynoszą pokarm. Najważniejsze, że pszczoły – producenci miodu, wosku, mleczka pszczelego, propolisu „akceptują” miejskie pasieki. Całe oprzyrządowanie dobrze się sprawdza i pomysł z realizacją wywołuje życzliwy odbiór mieszkańców.
Małgorzata Garbacz
Nowy rok akademicki otwarty!
JM Rektor UE, prof. dr hab. Czesław Zając, rozpoczynając inaugurację 18.10.2024 r., nie krył radości. Od razu pochwalił wysoką frekwencję. – Państwo są cenną częścią uczelnianej społeczności, a Wasz potencjał jest naszym kapitałem – te słowa zwróciły uwagę słuchaczy. – Chcemy, by nasz uniwersytet był nowoczesny, odpowiadał na oczekiwania studentów i szanował ugruntowane zasady akademickie. – Także – zapewniał dobrą komunikację między wszystkimi podmiotami tej wspólnoty. JM Rektor życzył „radosnego i pomyślnego roku akademickiego”.
Pełnomocnik Rektora ds. UTW dr Andrzej Bodak powitał wszystkich zebranych – gości z innych uczelni oraz naszej Alma Mater. Danuta Grudzień, przewodnicząca Samorządu Słuchaczy mówiła o aktywności seniorów w wielu dziedzinach. Sprawność fizyczna i intelektualna słuchaczy oraz integracja najkrócej opisują kształcenie ustawiczne w ramach Uniwersytetu Trzeciego Wieku, także w UE. Działa tu 17 sekcji tematycznych. Każdy może wybrać pole swojej aktywności i rozwijania zainteresowań. Podkreśliła znaczenie otwartych wykładów i kompetentnych gości, którzy tłumaczą problemy współczesnego świata. Wszystkim życzyła ciekawego i twórczego roku, a zwłaszcza nowym 20. słuchaczom. Wręczono im legitymacje UTW.
Wykład inauguracyjny pt. „Czy rynek nieruchomości sprzyja seniorom?” wygłosiła dr hab. Patrycja Kowalczyk-Rólczyńska, prof. UE, z Katedry Ubezpieczeń. Starszych osób przybywa, należy więc myśleć o ochronie ich przed niesamodzielnością. Mieszkania, których są właścicielami mogą przynieść dodatkowy dochód (np. odwrócony kredyt hipoteczny, dożywotnia renta hipoteczna). – Trzeba tworzyć bezpieczne mieszkania – bez zagrożeń, wygodne oraz łatwe w utrzymaniu i w opłaceniu. Znany na świecie trend – senior housing – to osiedla dedykowane, enklawy bez barier, z bogatą infrastrukturą. Kiedy u nas się pojawią?
Można w seniorskim wieku zwiększyć wpływy do domowego budżetu. Wykorzystując własne zasoby mieszkaniowe. Ale mądrze, uważając na oszustów i nadużycia na rynku nieruchomości. – Bo przecież mieszkanie – jego koszty czy lokalizacja na wyższych piętrach nie powinny nikogo izolować. To zdanie zwróciło uwagę wielu zebranych. Być wśród ludzi – to jedno z najlepszych lekarstw na społeczne wykluczenie.
Na zakończenie uroczystości, obchodzący w br. 15-lecie, chór UTW „Apasjonata”, pod kierunkiem Kornelii Pukackiej zaprezentował 5 utworów. Jak zawsze, zakończył Hymnem UTW w UE, z bardzo optymistycznym refrenem, który powinien motywować do zajęć w rozpoczętym roku akademickim.
Małgorzata Garbacz
O majątku z notariuszami
Jesienią, co roku notariusze propagują swoje usługi. Dzień otwarty zaplanowano na 23 listopada. Ale 25.10.2024 r. panie rejent – Katarzyna Swędrowska oraz Katarzyna Dembowska-Król odwiedziły UTW w UE. Udzieliły porad, jak rozdysponować swój majątek. Można to zrobić za życia, w formie umowy darowizny lub umowy dożywocia. W tej pierwszej – nieodpłatnej, przestaje się być właścicielem (mieszkania, działki oraz prawa wieczystego użytkowania), zachowując uprawnienia do zamieszkiwania. Nie ma podatku. Obdarowany ma obowiązek dot. zachowku. W drugiej – odpłatnej – właścicielowi oferuje się świadczenia alimentacyjne. Tu podatek wynosi 2% wartości rynkowej nieruchomości. Nie ma roszczeń rodziny o zachowek. A propos zachowku: przysługuje on małżonkowi, rodzicom i dzieciom spadkodawcy. Roszczenie przedawnia się po upływie pięciu lat. Dla umów darowizny nieruchomości oraz spółdzielczego prawa własności do lokalu – jest wymagane sporządzenie aktu notarialnego.
Dziedziczenie ustawowe – wyjaśniały panie notariusz – występuje, kiedy nie został spisany testament. Każdy z żyjących spadkobierców dziedziczy w równej części. Jeśli nie ma kolejnych zstępnych, ostatecznie spadek przechodzi na rzecz gminy. Natomiast w spisanym testamencie (własnoręcznie, z podpisem lub – w notariacie) można powołać osoby spoza rodziny. Można też zdecydować się na testament z zapisem windykacyjnym. Testator postanawia, komu i co przekazać. – Można wydziedziczyć spadkobiercę, ale trzeba wówczas podać przyczynę i dokładnie opisać niedopełnianie obowiązków rodzinnych. Można też zrzec się dziedziczenia, jeśli są długi po spadkodawcy.
– Warto zarejestrować testament w Notarialnym Rejestrze Testamentów. Wówczas w każdym mieście spadkobierca będzie mógł sprawdzić istnienie tego dokumentu (po przedstawieniu odpisu aktu zgonu spadkodawcy). Jeśli zamierza się dokonać zmian w już spisanym i zarejestrowanym testamencie z zapisem windykacyjnym, najlepiej go odwołać i sporządzić nowy – tak uważają panie rejent. Wyjaśnienia odnosiły się również do udzielania i odwołania pełnomocnictwa. Było sporo pytań z sali, związanych z indywidualną sytuacją słuchaczy. Warto przypomnieć że spadkobierca może wykazać swoje prawa do spadku wyłącznie poprzez uzyskanie sądownego postanowienia o nabyciu spadku lub zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia sporządzonego przez notariusza. Nigdy nie zawadzi, w wybranym notariacie, zawczasu zapytać o szczegóły. Wszystkie porady są bowiem bezpłatne.
Małgorzata Garbacz
Patriotycznie
Tło historyczne odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku, dokładnie nakreślił Jakub Dras, uczeń klasy maturalnej V LO we Wrocławiu. Licealista ma wiele zainteresowań; jest też radnym Młodzieżowej Rady Miasta Wrocławia. Został przedstawiony jako inicjator podjęcia współdziałania tej rady i UTW w UE. Był gościem seniorów 8.11.2024 roku.
Droga Polski ku niepodległości była długa. Po pierwszej wojnie światowej przełom stanowiła rewolucja październikowa 1917 roku. Kiedy rok później, na mocy rozejmu w Compiegne, 11.11.1918 r. wszyscy zaborcy „przestali istnieć”, Polacy zyskali nadzieję. W programie pokojowym T. W. Wilsona znalazł się zapis o sprawiedliwszym podziale powojennego świata, w tym utworzenie niepodległego państwa polskiego. Późniejsze powstania – wielkopolskie i śląskie, protesty ludności, plebiscyty, starcia stronnictw politycznych i wreszcie zwycięska wojna polsko-bolszewicka – urealniły to dążenie.
Uczeń – prelegent wymienił ojców polskiej niepodległości; wśród nich byli Józef Piłsudski, Roman Dmowski, Wincenty Witos, Ignacy Daszyński, Ignacy Jan Paderewski, Wojciech Korfanty. Znakomite osobowości i osobistości mają trwałe miejsce w historii. O Polskę i polskość walczyły też młode pokolenia. Ich przedstawiciele brali udział nie tylko w powstańczych potyczkach i akcjach konspiracyjnych. Na wielu płaszczyznach umacniania naszej suwerenności współpracowali z polityczną starszyzną.
Licealista, poproszony po prelekcji, o syntezę współczesnych powodów podjęcia kontaktów z seniorami, wymienił program miasta i Młodzieżowej Rady, budowanie korzystnego wizerunku obu ciał i współorganizację przedsięwzięć integracyjnych.
Następnie chór UTW w UE „Apasjonata” wykonał kilkanaście pieśni patriotycznych; wśród nich – „Pierwszą Brygadę”, „Wojenko, wojenko”, „Maszerują strzelcy”. W jednym z utworów zaśpiewała solo Kornelia Pukacka, dyrygent. Akompaniowała Marta Cwynar. Niedawno, 26 października, chór otrzymał Brązowy Dyplom podczas Ogólnopolskiego Forum Chóralistyki (IV edycja), w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Pokoju, przy ul. Ojców Oblatów. Rocznicę odzyskania niepodległości uświetnia jeszcze koncertem w Centrum Historii Zajezdnia i w klubie osiedlowym Anima. Rok swego 15-lecia, jak widać, chórzyści mają obficie nasycony występami.
Małgorzata Garbacz
Kontakt
Pełnomocnik Rektora UE ds. UTW oddział we Wrocławiu
Dr Andrzej Bodak
E-mail: [email protected]
Biuro Uniwersytetu Trzeciego Wieku w UE oddział we Wrocławiu
Pracownik Sekcji Obsługi UTW:
Beata Winnicka
Budynek H (parter), pok. nr 8
E-mail: [email protected]l
Tel.: 71 36 80 916




