Szeroko rozumiana klasa średnia jest w Polsce grupą systematycznie i nieproporcjonalnie obciążaną podatkami i składkami — i dzieje się tak od ponad dwóch dekad, niezależnie od kolejnych reform systemu. To jeden z kluczowych wniosków analitycznego wywiadu, którego prof. dr hab. Marek Kośny, Prorektor ds. Nauki Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, udzielił „Forbes Polska”.
Profesor wskazuje konkretny mechanizm: osoby zarabiające od około 12 do 24 tysięcy złotych miesięcznie brutto, rozliczające się według skali podatkowej, płacą jednocześnie najwyższą stawkę PIT i pełne składki na ubezpieczenia społeczne. Najlepiej zarabiający po przekroczeniu określonego pułapu dochodów przestają płacić składki ZUS od nadwyżki. Najubożsi korzystają z transferów i niskich stawek. Środkowa grupa nie ma ani jednego, ani drugiego przywileju.
Równie istotny jest mechanizm strukturalny, który prof. Kośny nazywa formą ukrytego podatku: zamrożenie progów podatkowych przy rosnących płacach nominalnych sprawia, że obciążenia rosną bez żadnej decyzji legislacyjnej — i bez debaty publicznej, która normalnie towarzyszy podwyżkom stawek. Udział podatników osiągających drugi próg podatkowy wzrósł z niecałych 3 proc. w 2022 roku do prognozy zbliżającej się do 10 proc. dla rozliczenia za rok 2025.
Wywiad obejmuje również analizę regresywnego charakteru VAT, asymetrii między formami zatrudnienia oraz ograniczeń skuteczności podatku majątkowego w warunkach mobilności kapitału i braku koordynacji międzynarodowej.
Czytaj pełną analizę na badania.uew.pl: https://badania.uew.pl/prof-dr-hab-marek-kosny-o-podatkach-w-polsce-kto-naprawde-placi-najwiecej/.


